Odpowiedzi

2009-11-20T16:11:27+01:00
Wartą uwagi książką jest saga zmierzchu.Opowiada o 17 letniej Belli Swan i Edwardzie w którym jest zauroczona.Rodzina do ktorej należy ukochany kryje jednak pewien sekret.Saga S.Meyer liczy 4 tomy.Szczerze polecam.
2009-11-20T16:21:22+01:00
Od dawna ciekawi mnie postać Leonarda da Vinci i jego dzieła. Gdy dowiedziałam się, że istnieje książka powiązana z tym tematem, z ogromną chęcią zabrałam się do jej czytania. Autor powieści, Dan Brown przez wielu uważany jest ostatnio za najpopularniejszego pisarza. Urodził się on 22 czerwca 1964 roku, w Exeter (stan New Hampshire), USA. Do tej pory wydał już 4 dzieła które zdobywały pierwsze miejsca na listach bestsellerów. W tym ostatnią z nich, najbardziej kontrowersyjną- „Kod Leonarda da Vinci”. Książka ta zyskała niesamowitą popularność w wielu krajach. Przetłumaczona została na 30 języków, a sprzedana w ponad 30 milionach egzemplarzy.
„Kod Leonarda da Vinci” to anty-katolicka powieść, która została wydana w 2003 roku. Dzieło to zajmuje koło sześciuset stron.
Książka rozpoczyna się zabójstwem kustosza Luwru Jacquesa Sauniera. Był on członkiem Zakonu Syjonu - tajnego stowarzyszenia strzegącego największej tajemnicy chrześcijaństwa - miejsca ukrycia Świętego Graala. Tajemnicze ślady, pozostawione na miejscu zbrodni, wciągają do śledztwa historyka, badacza symboli Roberta Langdona i panią kryptograf Sophie Neveu - wnuczkę zamordowanego. Podążają oni tropem dzieł Leonarda
i dzięki swojej wiedzy w końcu, znajdują rozwiązanie zagadki. W czasie gonitwy z czasem
i ucieczki przez pościgiem policji, odkrywają, że tak naprawdę mogą ufać i liczyć tylko na siebie wzajemnie.
Język, którym posłużył się autor jest zrozumiały i trafia do czytającego. Jedyną przeszkoda w zrozumieniu tej treści mogą być francuskie zwroty, które nie zawsze były tłumaczone oraz historyczne nazewnictwo wielu przedmiotów, miejsc i postaci. Zanim zaczęłam czytać tę książkę, przerażała mnie jej obszerność. Początek był najgorszy, aż sama się dziwie że po pierwszym rozdziale nie odłożyłam jej na półkę. Teraz gdy znam całą treść, cieszę się, że pomimo dość nudnego i niezrozumiałego dla mnie początku, zdołałam dotrzeć do ostatniej strony powieści. W utworze występuje sporo postaci, które wyraźnie dzielą się na te dobre i złe. Głównym, pozytywnym bohaterem jest Robert Langdon, historyk i znawca symboli. W rozwiązywaniu zagadek pomaga mu piękna Sophie Neveu. Postawa obydwu postaci wywarła na mnie dobre wrażenie. Pomimo tego, iż byli w ogromnym niebezpieczeństwie dążyli do poznania i ujawnienia prawdy. Nauczyciel, jest tu postacią bardzo tajemniczą. Jego osoba ujawnia się dopiero w końcowych stronach książki. Jednak pomimo tego, iż nie wiemy kim on jest, wiadomo że stara się działaś na niekorzyść Roberta
i Sophie. Pomaga mu w tym wielu negatywnych bohaterów takich jak, Sylas czy biskup Aringarosa. Kontrowersyjna fabuła dotyczy spraw chrześcijańskich i prawdy o Jezusie Chrystusie. Zostały tu przedstawione takie domniemania jak to, iż Maria Magdalena była małżonką Jezusa, a sama jest Świętym Graalem, który jest uważany za święty kielich. Rzekomo mięli oni także posiadać dzieci, których potomkowie żyją do dzisiejszych czasów. Domniemania te Dan Brown potwierdza faktami i tekstami źródłowymi, jednak wielu ekspertów znalazło tam sporo niedociągnięć, błędów i niezgodności treści z historią. Opisy przedstawione w utworze, były dość dobre. Nie było ich za dużo, lecz niekiedy zbyt szczegółowe i zbędne. Zdarzało się nawet, że jeden przedmiot był kilkakrotnie opisywany, co niepotrzebnie przeciągało akcję powieści. Całokształt utworu oceniam pozytywnie. Logiczny podział zdarzeń, przedstawienie wielu ciekawych, historycznych faktów, przybliżenie czytającemu zagadki Świętego Graala, aż na końcu dzieła słynnego malarza epoki renesansu Leonarda da Vinci, są głównym powodem tego, iż ogromnie polecam tę lekturę.
Książka ta pomimo wielu krytyk, zarówno dla mnie jak i wielu osób jest utworem pierwszorzędnym. Gdybym nie czytała opinii na jej temat, z pewnością uwierzyłabym w to, co autor tam przedstawił. Można by powiedzieć, że wszystko co autor opisuje się zgadza. Motywy na obrazach Leonarda czy Zakon Syjonu, który naprawdę istniał. Nie dziwi mnie tutaj również oburzenie osób wierzących i Kościoła katolickiego. Podważenie jego wielkości i dobroci zapewne jeszcze przez długi okres czasu będzie powodem kłótni i sporów co do poprawności tego dzieła. Myślę, że pomimo obszerności, z treścią książki każdy powinien się zapoznać w kilka wieczorów. Jak wcześniej wspominałam najgorszy jest początek, potem już czytanie idzie łatwo i szybko. Nawet nie spostrzegamy się, iż książka już się kończy,
a zagadka Świętego Graala została rozwiązana.



Ja bardzo lubię tą książkę mam nadzieję że pomogłam :)