Odpowiedzi

2009-11-20T21:09:26+01:00
Drogi pamiętniku...
Wybacz, że dawno w tobie nie pisałam, po prostu nie miałam czasu.
Otóż nie mogłam, ponieważ byłam nad jeziorem. Jednak o dziwo było one wielkie i czyste!
Opalałam się tam spokojnie z koleżankami, aż nagle usłyszałyśmy głosy pewnych chłopaków. Miło kręciła nam się gadka. Pewien z nich bardzo mi się spodobał. Był przystojny i miał ładne oczy.
Siedzieliśmy tam cały dzień wygłupiając się.
W końcu Tomek, jeden z chłopaków, rzucił hasło abyśmy przepłynęli całe jezioro. Nie było z tym większego problemu. Woda była tak czysta, że bez okularów mogłam tam spokojnie otwierać oczy. Gorzej było z przepłynięciem.
Nie przypuszczałam, że jest one takie głębokie. Osłabłam i przypłynęłam na brzeg. Tomek poszedł wcześniej. Zmartwiłam się tym. Kilka minut później zebrałyśmy się z dziewczynami również.
Szkoda, że ten dzień się skończył, bo na pewno teraz bym przepłynęła to jezioro!
Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-20T21:30:02+01:00
Drogi pamiętniku...
Wybacz, że dawno w tobie nie pisałam nie zabrałam ciebie na moje wakacje ...
W tym roku z powodu małego budrztu rodziców wybrałam się nad polskie morze .Wiesz wiele przygód mi się w życiu zdarzyło ale ta z pewnością była najbardziej mrożąca krew w żyłach ... Pojechałam tam z Majką ( moją przyjaciółką ) , jaej i moimi rodzicami ... Pewnego dnia wypłynełam z nią na materacu . Majka po pewnym czasie stwierdziła , że nie nasmarowała się kremę więc się wróciła na brzeg ...
Ja zostałam i zaczełam się opalać i zasnełam :(
Nie wiem ile tam leżałam , wiem tylko , że obudziłom nie guche echo statku . Natychmiast się podniosłam i spadłam pod wodę . Widziałam tylko rozmazaną czeńś statku jakieś 20 m ode mnie ..
Przeraziłam się i zaczełam płynąć do brzegu lecz na choryzoncie nie było żadnego brzegu.Więc tak jak każdy na moim miejscu zaczełam panikować ...
Zobaczyłam łódź jestem uratowana ! Tak to ekipa ratunkowa i mama , i tata i Majka...
Uff ! Jaka byłam szczęśliwa choć po powrocie dostałam kare na następne 2 miesiące ...
1 5 1