Odpowiedzi

2009-11-21T13:25:05+01:00
Http://www.wrotapomorza.pl/pl/wizytowka/unikalne_pomorze/tradycje
10 3 10
2009-11-21T13:42:41+01:00
Tradycje i zwyczaje dotyczące ziemi pomorskiej nierozerwalnie splatają się z porządkiem natury, która organizuje życie jej mieszkańców. Każda pora roku ma swoje święta i związane z nimi tradycje, które opierają się postępującej globalizacji kulturowej i pozostają wciąż żywe. Kultywowane nieprzerwanie od wieków, również przez młode pokolenia, stanowią ważny element tożsamości. Jest nie do pomyślenia, by rodowity mieszkaniec Kaszub i Kociewia nie wiedział, czym są fify lub rajby, bądź nigdy nie brał udziału w ścinaniu kani. Poniżej przedstawiamy najbardziej znane i popularne tradycje oraz obyczaje.

Wiosna :Nadchodzącą wiosnę wita się na Kaszubach generalnymi porządkami. Dwa tygodnie przed Wielkanocą młodzież z muzyką i śpiewami udaje się do lasu, gdzie zbiera gałązki brzóz i wierzb na palmy i miotły. Po poświęceniu palm w kościele zatyka się je w domu za obrazy i stroi nimi izbę.

Święta Wielkanocne (kaszubska Jastra) obchodzi się tu zawsze bardzo uroczyście. Pierwszego dnia wcześnie rano odbywa się kąpiel w rzece lub jeziorze. Ważne jest, by przy tym nie rozmawiać ani nie obracać się. Tylko w ten sposób można zapewnić sobie zdrowie na cały nadchodzący rok.

W drugi dzień świąt chłopcy przebrani za Cyganów chodzą z niedźwiedziem po wsi, zbierając dary. Na koniec niedźwiedzia wrzuca się do wody i zaczyna się zabawa do białego rana.

Najbardziej żywym kaszubskim zwyczajem wielkanocnym jest dyngus, stanowiący dalszy ciąg wielkopostnych praktyk magicznych. Na Kaszubach dyngus polega na oblewaniu się wodą. Popularna jest również jego odmiana – dyngus zielony, zwany w wielu regionach śmigusem. Zielone dyngowanie odbywa się za pomocą przyniesionych do domu w poście, zazielenionych już gałązek brzozowych lub jałowcowych. Chłopcy chodzą od domu do domu, smagając nimi dziewczęta i niektóre gospodynie po nogach. Dziewczęta chętnie poddają się temu, wierząc, że im bardziej podrapane, pokłute i posiniaczone będą ich nogi, tym większe będą miały powodzenie u płci przeciwnej. Natomiast z dyngusem chodzą też dziewczęta, surowo się chłopcom rewanżując. Śpiewają przy tym „Dyngu dyngu po dwa jaja", wzywając do składania datków. Od północy z Niedzieli na Poniedziałek Wielkanocny zwyczaj pozwala swatom (wrejorzom) wychodzić w rajby. Kawaler, swat, drużbowie i muzykanci idą wówczas prosić o rękę danej dziewczyny. Często chodzą też fałszywi swaci, których panna z matką oblewają za karę wodą.

W pierwszą niedzielę maja odbywa się wypędzanie zimy. Przyozdabia się drzewka świerkowe błyskotkami i obrazkami świętych. W ten sposób powstają maiki, które obnosi się po wsi, śpiewając przy tym pieśni o pożegnaniu zimy i powitaniu lata.

Lato:
Sobótka (kupalnocka, noc Kupały), to święto słońca. Odbywa się w wigilię św. Jana, w nocy z 23 na 24 czerwca – w najkrótszą noc roku, noc pełną czarów i cudów. Kobiety od rana pieką kołacze, a mężczyźni przygotowują stosy chrustu na rozpalenie ogniska. Ogień ma tu podwójną funkcję: odgania czarownice i nie pozwala im na odbycie sabatu, a także stanowi pretekst do urządzenia zabawy.

Z tym dniem wiążą się również określone przesądy. Przede wszystkim trzeba ochronić bydło i chlew przed czarownicami. Służą do tego gałązki klonu. Zatyka się je w drzwiach obór i dodatkowo oznacza smołą i dziegciem. Żeby złe moce nie miały dostępu do zwierząt i nie odbierały krowom mleka, bydłu wiesza się na rogach wianki z ziół. W podobnych celach pali się kije od starych mioteł, utrudniając czarownicom podróż na Łysą Górę. Kobiety w tym dniu zbierają zioła. Dzięki temu, jak mówi tradycja, nabierają specjalnej mocy. Nie wolno jednak tego robić po zachodzie słońca aż do północy.

Wieczorem w glinianym naczyniu, przy śpiewie i muzyce, roznieca się ogień do podpalenia stosu. W miejscu wyznaczonym przez najstarszego mieszkańca wioski buduje się stos. Zakończenie budowy oznajmiają bazuny – długie drewniane trąby kaszubskie. Ostatni w pochodzie na sobótkę idzie starzec, niosący wieniec z zieleni i kwiatów, w towarzystwie dwóch dziewcząt. Wieniec kładzie się na szczycie stosu. Gdy ogień ogarnia cały stos, zebrani krzyczą: "Witaj ogniu, witaj słońce!", po czym wszyscy zasiadają wokół ognia i zaczyna się uczta.

O północy znowu bazuny ogłaszają czas poszukiwania kwiatu paproci. Znaleźć go może tylko naga dziewczyna, która w dodatku ani razu nie może obejrzeć się za siebie, oddając się poszukiwaniom. Najczęściej jednak strach lub ciekawość sprawiają, że w trakcie poszukiwań dziewczęta łamią zakaz. Dlatego żadna nigdy nie odnalazła cudownego kwiatu. Chłopcy w tym czasie udają się na poszukiwanie dziewcząt. Ten, który zakocha się w dziewczynie podczas sobótki i ożeni się z nią, będzie w małżeństwie szczęśliwy.

Inną z tradycji sobótkowych jest wicie wianków z zatkniętymi w nich świeczkami. Wieczorem nad jezioro przychodzi młodzież i wsiadłszy do łódek, puszcza wianki na wodę.

jesień:
W Zaduszki, pierwsze jesienne święto, obowiązuje zakaz przędzenia, szycia, a nawet zamiatania, ze względu na przekonanie, że tego dnia dusze zmarłych są wszędzie obecne i można by je niechcący wymieść. Nie można nawet wylać wieczorem wody na dwór, bo mogą się tam znajdować błądzące dusze. Nie wolno też tańczyć ani śpiewać, aby nie przywołać diabła.

Według wierzeń Kaszubów, wiele potępionych dusz można wybawić w Dniu Wszystkich Świętych. Dla duszy potępionej największym nieszczęściem jest podobno to, że nie może odwiedzić w tym dniu swojego grobu. Krąży więc wokół cmentarza, szukając jakiegoś przejścia. Ta, której się to uda między godziną 23 a północą, zostaje wybawiona.

Na dzień św. Katarzyny chłopcy, a na św. Andrzeja dziewczęta, wróżą z wosku. W wigilię św. Andrzeja, wieczorem, dziewczęta kładą się spać zupełnie nagie, błagając specjalnymi modłami św. Andrzeja, aby we śnie pokazał im się ich przyszły mąż.

Natomiast w czasie wykopków tradycją jest palenie ognisk. Ogniska jednak można rozpalać dopiero wówczas, gdy ziemniaki są już zebrane. Ulubioną zabawą młodzieży kaszubskiej są skoki przez ognisko. Jeśli podczas skoku komuś od dymu załzawią oczy lub stanie nogą w płomieniach, spotka go nieszczęście. W przeciwnym razie cały rok będzie szczęśliwy. Jeśli chłopak i dziewczyna skaczą przez ogień, trzymając się za ręce, a obojgu uda się przeskoczyć bez szwanku, wróży to szczęście.

zima :
Zima to na Kaszubach czas odpoczynku, zabaw i świętowania. Dawniej, w długie zimowe wieczory, młodzież odwiedzała się kolejno i w atmosferze opowieści, pieśni, muzyki i rozmów dziewczęta darły pierze lub przędły wełnę na kołowrotkach.

Najpiękniejsze jednak na Kaszubach były i są święta Bożego Narodzenia. Osobliwością Kaszub, niespotykaną gdzie indziej, jest to, że obrzędy związane ze świętami rozpoczynają się bardzo wcześnie, bo już w czasie adwentu. Chodzenie z szopką zaczyna się już dwa tygodnie przed Gwiazdką.

W Wigilię Bożego Narodzenia w niektórych rejonach Kaszub wieczorem młodzież urządza zabawy obrzędowe w ogrodach i na polach. Strzelaniem z batów, graniem na bazunach i rogach pasterskich, dzwonieniem dzwonkami oraz słowami (np. „Jędrzne jabłka, jędrzne kreszki na ten nowy rok...") prosi się o urodzaj w przyszłym roku.

Do świąt przygotowuje się cała rodzina. Odbywa się wielkie sprzątanie, bo potem – od Wigilii aż do Trzech Króli – nie wolno ani prać, ani szyć, ani prząść. Zgodnie ze zwyczajem panującym na Kaszubach, kilkanaście dni przed świętami checz (dom) odwiedza Gwiżdż, który dzwonkami i gwizdaniem oznajmia przybycie gwiazdki i pyta gospodarzy, czy zechcą przyjąć kolędników, słowami „Chceta we gwiazdka widzec?".

Już od początku adwentu po kaszubskich domach chodzą dzieci z drewnianymi szopkami przedstawiającymi figurki Maryi, Józefa, Dzieciątka oraz innych postaci, wykonanymi najczęściej z gliny. W kaszubskiej tradycji chodzenie z szopką łączy się ze śpiewaniem kolęd i z komicznymi przedstawieniami z udziałem Heroda, Diabła i Śmierci. Gospodarze obdarowują dzieci słodyczami lub dają drobne pieniądze.
22 4 22
2009-11-21T14:48:51+01:00
Święta Wielkanocne (kaszubska Jastra) obchodzi się tu zawsze bardzo uroczyście. Pierwszego dnia wcześnie rano odbywa się kąpiel w rzece lub jeziorze. Ważne jest, by przy tym nie rozmawiać ani nie obracać się. Tylko w ten sposób można zapewnić sobie zdrowie na cały nadchodzący rok. W drugi dzień świąt chłopcy przebrani za Cyganów chodzą z niedźwiedziem po wsi, zbierając dary. Na koniec niedźwiedzia wrzuca się do wody i zaczyna się zabawa do białego rana. Najbardziej żywym kaszubskim zwyczajem wielkanocnym jest dyngus, stanowiący dalszy ciąg wielkopostnych praktyk magicznych. Na Kaszubach dyngus polega na oblewaniu się wodą. Popularna jest również jego odmiana – dyngus zielony, zwany w wielu regionach śmigusem. Zielone dyngowanie odbywa się za pomocą przyniesionych do domu w poście, zazielenionych już gałązek brzozowych lub jałowcowych. Chłopcy chodzą od domu do domu, smagając nimi dziewczęta i niektóre gospodynie po nogach. Dziewczęta chętnie poddają się temu, wierząc, że im bardziej podrapane, pokłute i posiniaczone będą ich nogi, tym większe będą miały powodzenie u płci przeciwnej. Natomiast z dyngusem chodzą też dziewczęta, surowo się chłopcom rewanżując. Śpiewają przy tym „Dyngu dyngu po dwa jaja", wzywając do składania datków. Od północy z Niedzieli na Poniedziałek Wielkanocny zwyczaj pozwala swatom (wrejorzom) wychodzić w rajby. Kawaler, swat, drużbowie i muzykanci idą wówczas prosić o rękę danej dziewczyny. Często chodzą też fałszywi swaci, których panna z matką oblewają za karę wodą.
W pierwszą niedzielę maja odbywa się wypędzanie zimy. Przyozdabia się drzewka świerkowe błyskotkami i obrazkami świętych. W ten sposób powstają maiki, które obnosi się po wsi, śpiewając przy tym pieśni o pożegnaniu zimy i powitaniu lata.

Sobótka (kupalnocka, noc Kupały), to święto słońca. Odbywa się w wigilię św. Jana, w nocy z 23 na 24 czerwca – w najkrótszą noc roku, noc pełną czarów i cudów. Kobiety od rana pieką kołacze, a mężczyźni przygotowują stosy chrustu na rozpalenie ogniska. Ogień ma tu podwójną funkcję: odgania czarownice i nie pozwala im na odbycie sabatu, a także stanowi pretekst do urządzenia zabawy.

W Zaduszki, pierwsze jesienne święto, obowiązuje zakaz przędzenia, szycia, a nawet zamiatania, ze względu na przekonanie, że tego dnia dusze zmarłych są wszędzie obecne i można by je niechcący wymieść. Nie można nawet wylać wieczorem wody na dwór, bo mogą się tam znajdować błądzące dusze. Nie wolno też tańczyć ani śpiewać, aby nie przywołać diabła.

Zima to czas odpoczynku, zabaw i świętowania. Dawniej, w długie zimowe wieczory, młodzież odwiedzała się kolejno i w atmosferze opowieści, pieśni, muzyki i rozmów dziewczęta darły pierze lub przędły wełnę na kołowrotkach.
8 3 8