Odpowiedzi

2009-11-21T15:31:26+01:00
Opowiadanie rozpoczyna się przedstawieniem ubogiego życia głównego bohatera. W celu zapewnienia bytu rodzinie opuszcza on wioskę w poszukiwaniu pracy.
W Cybince imał się różnych prac, ale wiele nie zarobił. Gdy za "dziękuję" naprawił wóz wdowy, postanawia wrócić do domu. Podczas wędrówki zaskoczyła go noc w borze. Zaczął błądzić, toteż postanowił przeczekać ją w lesie. Zmęczony zasnął, lecz wkrótce zbudziło go światło bijące z kwiatu paproci. Wiedząc o cudownej mocy rośliny, postanowił ją zerwać, lecz zapadła ciemność i mimo poszukiwań nie udało mu się jej odnaleźć. Nie wiedział, że kwiat wpadł mu do buta.
Świtem Golisz udał się w dalszą drogę. Napotykał wiele zwierząt, które się go nie bały. Bohater był tym zaskoczony, jak i faktem, że jest niedostrzegalny ani przez pastuszka, ani staruszkę. Postanowił sprawdzić, czy jego postać rzuca cień. Niestety, nie ujrzał swego odbicia i zrozumiał, że jest niewidzialny. Gdy dotarł do domu, zobaczył rodzinę czekającą na jego powrót. Stał i słuchał, jak mówią o nim, lecz nie dostrzegają go. Kiedy złapał syna, chłopiec był przerażony, tak jak i pozostali. W panice uciekli z domu. Po jakimś czasie rodzina wraz z mieszkańcami wsi powraca. Wszyscy dostrzegają śpiącego Golisza. Po opowiedzeniu swych przygód, bohater postanawia ubrać buty. Michaś, chcąc je podać ojcu, staje się niewidzialny, a następnie ojciec, mając je na swych kolanach. Walenty zafascynowany mocą butów postanawia je kupić. Po usunięciu wszelkich paprochów, w tym - kwiatu paproci, gospodarz ciągle jest widoczny, co było tematem drwin.

Opowiadanie kończy się szczęściem rodziny Goliszów.
3 3 3
2009-11-21T15:31:59+01:00
W małej wiosce pod Krosnem Odrzańskim żył pracowity człek Wojciech Golisz. Miał on żonę Magdę , synka Michasia i córeczkę Zosię.
Pewnego dnia Wojciech zawędrował pod Cybinkę , by pomóc ubogiej wdowie i naprawić jej wóz. Zrobiło się ciemno. Wojciech z trudem szedł wąską ścieżką. Nagle przed nim zerwał się jakiś zwierz i pobiegł w głąb lasu. Po chwili przeszło obok niego stado dzików. Postanowił przeczekać noc w lesie i usiadł się na miękkim mchu , przykrył się kapotą i zasnął. Zbudziła go ogromna jasność. Zerwał się przerażony i zobaczył piękny kwiat paproci. Jednak nie zauważył , że listek wpadł mu za cholewkę buta. Nagle przypomniało mu się z dzieciństwa , że kwiat paproci przynosi szczęście i nigdy nikt kto zobaczy , nie zazna biedy i kłopotów. Wkrótce zrobilo się jasno , pojawily się promienie słońca i przedranny wietrzyk. Cudowny kwiat znikł bez śladu. Wojciech zaniechał poszukiwań i ruszył przed siebie. Po drodze spotkał staruszkę Paulinę , zaczął do nich mówić , ale oni go nie zauważali i przestraszeni uciekali co sił w nogach. Przyszedł do domu chciał przywitać się z rodziną , lecz nikt go nie widział. Położył się spać i po paru minutach przyszli wszyscy sąsiedzi. Zobaczyli go śpiąego i bardzo się ucieszyli.Kiedy pan Walenty zobaczył buty od razu chciał je odkupić , Wojciech sprzedał mu buty i od tamtej pory on stał się bogatszy.
5 4 5