Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-24T16:42:48+01:00
Pewnego razu zdarzyła mi sie przykra sytuacja.Przez przypadek wziąłem zeszyt z biologii mojego kolegi z ławki a na następny dzien mieliśmy pisac sprawdzian z obszernego materiału.Nie spodziewając sie co mnie czeka wieczorem z pełnym spokojem udałem sie w strone domu. Dzień mi sie bardzo szybko skończył , była już godzina 20 i stwierdziłem że należy sie przygotowac do dnia jutrzejszego. Otwierając plecak zobaczyłem iż posiadam zeszytk kolegi...Szybko pokojarzyłem fakty i w mgnieniu oka chwyciłem za telefon aby poinformowac go o tym i przeprosic :
Halo Tomek?
No cześc.
Słuchaj ... mam sprawe ... przez przypadek wziąłem twój zeszyt do biologii.
A więc to ty mi go podwędziłeś ? A już sie bałem że zgubiłem.
Przepraszam Cie bardzo ... Potrzebujesz go ?
Powiem ci szczerze że by mi sie przydał.
No dobra to ci go przyniose za 15 minut.
Ok więc czekam.

Ulżyło mi gdy usłyszałem jego spokojny głos. Podszedł do całej sprawy z dystansem , chociaż było mi niezmiernie głupio , bo myślałem że zacznie na mnie krzyczec coś w stylu : "Jak mogłeś" i prawic docinki typu : " Zacznij patrzyc czym żyjesz". Szybko sie ubrałem i ruszyłem w kierunku drzwi z uśmeichem na twarzy i myślą że nic wielkiego sie nie stało i jakiego mam świetnego kumpla.