Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-21T17:28:36+01:00
Pewnego wrzesniowego dnia, podczas żeglugi na Morzu Zielonym Wiesio i Czesio prowadzili sobie luźna pogawedke na temat zycia.
Wszystko bylo by ok, gdyby nie to ,ze nagle zrobilo sie ciemno , na niebie pojawily sie czarne ,burzowe chmury , a fale powoli zalewaly maly stateczek.
Bylo ich tylko dwoch wiec musieli ze soba wspolgrac zeby nie dac sie zalac.
Kazdy z nich chcial dyktowac polecenia. Klocili sie o to kto ma byc sternikiem a kto chowac zagle. Czas byl tutaj niezwykle ważny. Z kazda minuta przybywalo wody na pokladzie.
Statek ostatnimi silami trzymal sie na wodzie. Morze stawalo sie coraz bardziej wzbzone. Wiesio i Czesio byli najbardziej zajeci sporem miedzy soba. Pogoda ich w tym momencie nie obchodzila.
Statek nagle sie przechylil i oboje wpadli do wody.
Powrot na niego byl mozliwy tylko dzieki wspolpracy. Postanowili sie pogodzic oraz pomoc sobie nawzajem. Wiesio zlapal sie liny wystajacej ze statku a Czesio wszedl po niej na poklad i zrzucil kolo Wiesiowi. W ten sposob , dzieki temu ze dzialali razem udalo sie im obu przezyc. PAmietali od tej pory ze :Zgoda buduje , niezgoda rujnuje.
5 3 5