Odpowiedzi

2009-11-21T20:28:44+01:00
Doskonale pamiętam ten dzień.
Wstałam rano, lekko speszona, bo w szkole czekał mnie sprawdzian z matmy, nie chciało mi się do niego nauczyć, więc wiedziałam jak zakończy się ten dzień-fatalnie...
Jak zwykle autobus spóźnił się jedyne 8 minut, na szczęście do szkoły dojechałam w miłym towarzystwie, spotkałam koleżankę ze szkolnej ławki, Dominikę, z matematyki zawsze była najlepsza w klasie.Jak dobrze, że ze mną siedziała.Pomimo tego, że się nie nauczyłam dostałam 4.Nawet nieźle.
Po lekcjach przyjechał po mnie tata, spytał o wynik sprawdzianu.Z dumą powiedziałam, że dobry.Gdy wsiadłam do auta, na kolana wskoczyła mi mała, biała kulka.To był mój prezent na urodziny, o których całkiem zapomniałam..., śliczny szczeniaczek.Pieska nazwałam Fido, imię miałam dla niego przygotowane już od dawna.Bardzo się cieszyłam.
Pomimo tego, że dzień nie zaczął się zbyt optymistycznie, skończył się bardzo miło.To był mój najradośniejszy dzień w życiu.
2009-11-21T20:37:54+01:00
Moją największą radoscią był moment w którym dostałam pieska.Jest śliczny.Nazwałam go Fido.TO mój przyjaciel, bardzo go kocham i nie zamieniłabym go na żadne inne zwierze.Nigdy nie zapomnę tamtej chwili w której pierwszy raz go pogłaskałam.