Odpowiedzi

2009-11-21T20:49:09+01:00
EEEEEch, zieeew, czas wstać, obudzić panią i pójść na spacer, ciekawe, czy delikatne skomlenie wystarczy, czy trzeba będzie polizać po ręce?
Zobaczymy, skomlenie nie działa, no to do dzieła, mlask, mlask, mlask...
O, obudziła się, ubiera się w amoku, to teraz tylko obroża, smycz i szybka rundka dookoła bloku, obwącham wszystkie krzaczki, kosze, rzucę się sprintem... no, do dzieła, lecimy... No nie szarp się... o suczka sąsiadka, muszę się przywitać... nie, do domu już?
no dobra... to teraz szybkie śniadanko... o może trochę mleka wyżebrzę, udało się.
Pani wychodzi już do szkoły, to ja teraz obszukam dom, sprawdzę, czy wszystko w porządku, będę pilnował, może się zdrzemnę... przeczekam do jej powrotu ze szkoły, poszczekam na listonosza, powyję trochę żeby sąsiedzi wiedzieli, że ktoś jest w domu. No, zrobiłem, co trzeba, teraz się zdrzemnę...
A już 15, czas na spacer, pani już idzie po schodach, to teraz smycz w zęby i poczekam pod drzwiami. To idziemy. Brrr ale zimno, pada, chyba nie chcę spacerować. Załatwić, co trzeba i do domu. Może na jakiś ludzki obiad się załapię. Trzeba się postarać, a potem się pobawimy, będzie super. No chodź już do domu, chodź. Och, udało się. Teraz szybko po schodach do góry, muszę otrzepać się z wody i... Co się dzieje? Dlaczego prowadzi mnie do łazienki? O nie, kąpiel, jak ja tego nie cierpię, może uda mi się wyrwać, uciec. No to podejście pierwsze - nie udało się, zamknęła drzwi, och trzeba będzie przecierpieć. Jestem obrażony idę na swoje legowisko i udaje, że mnie nie ma, może jakiś przysmak dostanę. Nie ma to, jak obrażony, sfochowany pies. O kiełbaska, nie, nie - udaję dalej, że jestem obrażony, może coś więcej mi skapnie.
A. idę spać, ciężki dzień, zanim przestanę pachnieć tym szamponem, to trochę potrwa. Dobranoc hauuuu