Odpowiedzi

2009-11-22T08:15:12+01:00
Grzegorz Jonkajtys to specjalista od grafiki komputerowej i animacji 3D, który miał okazję pracować nad tworzeniem efektów specjalnych do filmów takich jak "Sin City" , "Gothika" , "Blade 3: Mroczna Trójca" , "Hellboy" i "Liga Niezwykłych Dżentelmenów" . Zajmował się także animacją postaci w "Sztuce spadania" Tomka Bagińskiego . Obecnie pracuje nad swoim autorskim projektem, animowanym filmem krótkometrażowym pt. "Arka" .
Pierwszy autorski projekt Grzegorza Jonkajtysa, "Mantis", powstał w 2001 roku. Ta opowieść o robocie, który konstruuje innego robota - kobietę, otrzymała pierwszą nagrodę międzynarodowym festiwalu krótkich filmów BAF w Anglii. Dzięki "Mantisowi" Grzegorz Jonkajtys trafił do studia Platige Image a następnie do amerykańskiej firmy CafeFx zajmującej się realizacją efektów specjalnych na potrzeby dużych produkcji hollywoodzkich, w której pracuje do dziś.
Producenci filmu "Arka" to Grzegorz Jonkajtys oraz Marcin Kobylecki (Platige Image). Cieszę się, że Grzegorz zdecydował się na realizacę tego filmu w kraju, wykorzystując nasze doświadczenie z poprzednich produkcji. Znając możliwości techniczne Grzegorza, wiem, że będzie to światowy poziom animacji komputerowej, stąd to także spore wyzwanie, jeśli chodzi o jego produkcję - mówi Marcin Kobylecki.
Pomysł "Arki" tkwił we mnie od trzech lat, jednak w związku z tym, że realizacyjna strona filmu to spore wyzwanie, potrzebowałem czasu zarówno na udoskonalenie swojego warsztatu jak i też wyuczenia się pewnego spojrzenia reżyserskiego - mówi Jonkajtys. Wiele się nauczyłem podczas pracy przy filmach pełnometrażowych. Takie produkcje wymagają bardzo sprawnej organizacji, która procentuje podczas pracy z zespołem, a ekipa "Arki" jest rozsiana po całym świecie.
Chociaż "Arka" to animacja komputerowa, twórcy korzystają także z innych możliwości realizacji zdjęć. Poza samą pracą komputerową do realizacji części projektu zostanie wykorzystany system Motion Control [urządzenie umożliwiające wykonywanie precyzyjnych ruchów kamery lub aparatu w przestrzeni i idealne, wielokrotne ich powtórzenie - red.]. Nad tą techniką realizacji myślałem już w czasie opracowywania scenariusza. Ostatnio przekonałem się, że tę samą metodę zastosował Tim Burton w swoim nowym filmie "Gnijąca panna młoda" - mówi Grzegorz Jonkajtys, który nie chce na razie zdradzać o czym będzie jego film. Nie do mnie należy jego interpretacja. Sama historia jest w pewnym sensie opisem swoistej ucieczki, w której każdy z nas, w rożnym stopniu, uczestniczy. Film osadzony jest w realiach potencjalnej zagłady ludzkości. Chciałbym zrobić film mający epicki charakter zdjęć i narracji.
2 5 2