Wyobraź sobie, że byłaś/eś świadkiem tajemniczego obrzędu dziadów w kaplicy
a)wysłannik miejscowej gazety
lub
b)funkcjonariusz tajnej policji
Zredaguj jego przebieg w formie
a)artykułu do gazety
lub
b)raportu dla przełożonych
W swojej relacji wykorzystaj motto "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie??""

2

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-22T10:56:59+01:00
Jako policja :)

Byłem na patrolu przy kaplicy, gdy nagle usłyszałem jakieś głosy. Nie wiedziałem skąd dochodzą. Gdy próbowałem się dowiedzieć i zbliżałem się coraz bliżej kaplicy głosy były wyraźniejsze. Domyśliłam się, że to stąd. Wszedłem powoli i po cichu. Zauważyłem jakieś starsze twarze. I mówili jakieś słowa. W ucho mi najbardziej wpadł taki tekst: "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie??"" a potem jakieś mruczenie. Podeszłam bliżej. Zapytałam się co robią. Oni odpowiedzieli mi, że oni w taki sposób wielbią swojego boga. Zdziwiłam się. Potem odeszłam. Lecz ciągle mnie to dziwiło...


:) Mam nadzieję, że się dobrze napisane :)
58 2 58
2009-11-22T11:02:13+01:00
31 października w kaplicy na cmentarzu w pewnej małej wsi niedaleko naszego miasta odbył się obrzęd dziadów. Poszłam tam z moją kuzynką-mieszkanką tej wsi. Oczywiście nikt ze zgromadzonych tam ludzi nie miał pojęcia że tak naprawdę jestem reporterką. Każdy kto wszedł do kaplicy przyniósł jakieś jedzenie ze sobą - trunki, jedzenie , picie , owoce i inne smakołyki. Około 10 drzwi do kaplicy zamknięto. Chór ustawiono po lewej stronie , jedzenie po prawej a po środku stanął guślarz czyli przewodnik tego obrzędu. Zaczęto wywoływać pierwszego ducha , były to duchy lekkie Józio i Rózia. Jako iż były jeszcze dziećmi nie mogły się dostać do nieba ponieważ nie zaznały nigdy smutku i cierpienia. Więc poprosiły o dwa ziarnka gorczycy, spełniliśmy ich żądanie. Potem wywołano ducha ciężkiego czyli Złego Pana który dawniej był właścicielem tej wsi. Prosił on o jedzenie i picie jednakże go nie dostał ponieważ otaczało go stado ptaków które rzucały się na jego pożywienie. Następnym duchem był duch pośredni- pasterki Zosi która umarła w wieku 19 lat nie zaznając miłości. Za karę unosi się między ziemią a niebem , błaga o to aby przyciągną ją ku ziemi. Guślarz obiecuje jej że za dwa lata pójdzie do nieba. Gdy dziewczyna odleciała mieliśmy zakończyć już ten obrzęd lecz niespodziewanie zjawił się duch z raną na sercu , nic nie mówił , wpatrywał się tylko w jedną z wieśniaczek. Odpędzano go trzy razy lecz to nie przyniosło skutku. Więc Guślarz kazał wyprowadzić wieśniaczkę a duch udał się za nią . I tak oto ta upiorna noc się zakończyła.


artykuł napisała..........
61 4 61