Odpowiedzi

2009-11-22T12:51:06+01:00
W niewielkim mieście mieszkała Aurelia Cornel, dziewięcioletnia dziewczynka. Przeprowadziła się tu z rodzicami pół roku temu, wcześniej mieszkała w Londynie. Wszyscy okoliczni mieszkańcy nie mają zamiaru poznać nowych sąsiadów, gdyż nigdy ich nie ma w domu, dlatego wszyscy uważają ich za dziwaków. Ja po części też, lecz zastanawiała mnie postać Aureli, która wieczorami siedziała na parapecie i płakała. Dlaczego? Nie wiem, ale ma nadzieję, że się dowiem.
Pewnego dnia bawiłam się a Alą w berka, gdy nagle zobaczyłyśmy, że nasza nowa sąsiadeczka wyszła na ławkę i sama tam siedziała.
-Idziemy do niej? - spytała Alka.
-Nie wiem...hm... no dobra - powiedziałam po zastanowieniu. Podeszłyśmy do niej i zaczęłyśmy rozmowę. Aureli nie było zbyt łatwo bo nie znała aż tak dobrze polskiego, ale jakoś sobie radziła. Zaprosiłyśmy ją do zabawy i grałyśmy chyba z dwie godziny. Potem wyszedł jej tata i z krzykiem wezwał ja do domu. Ciekawe po co? - zastanawiałyśmy się d Alą. Okazało się, że Auli, bo tak nazywałyśmy dziewczynkę, wyszła zaraz - była tylko wezwana na obiad. A krzyk nic nie symbolizował, tylko to był głos jej taty. Bawiłyśmy się jeszcze przez chwilkę i w ten sposób każda z nas zdobyła nowego przyjaciela.
TO był najlepszy dzień w moim życiu! pewnie dla Auli również, bo już nigdy więcej nie zobaczyłam jej smutnej. Wiec już wiemy dlaczego często płakała - jej rodzice nie mieli czasu dla niej, a ona nie miała przyjaciół do zabawy. Na szczęście problem się już rezwiązał. Nie zapomnę tego wydarzenia chyba nigdy...
1 5 1