Bardzo prosze o komentarz do dzisiejszej ewangelii bardzo prosze o szybką odp na jutro

Jezus przed Piłatem
Piłat więc znowu wrócił do pretorium, przywołał Jezusa i zapytał Go: "Czy Ty jesteś królem Żydów?" Jezus rzekł: "Mówisz to od siebie, czy też inni powiedzieli ci to o Mnie? Wówczas Piłat powiedział: "Czyż ja jestem Żydem? To Twój naród i wyżsi kapłani wydali mi Ciebie. Co zrobiłeś?". Jezus rzekł: "Moje królestwo nie jest z tego świata. Gdyby moje królestwo było z tego świata, moi poddani walczyliby, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś moje królestwo nie jest stąd. Wówcza Piłat rzekł Mu: "A więc jesteś krółem". Jezus odparł: "To ty mówsz, że jestem królem. Ja urodziłem się i przyszedłem na świat po to, aby dać świadectwo prawdzie . Każdy, kto jest z prawdy, jest mi posłuszny".

3

Odpowiedzi

2009-11-22T16:12:02+01:00
Jezus nie uwaza sie za krola tylko za kogos kto chce dawac swiadectwo prawdzie - czyli czynami i słowami mowic o Bogu i o któlestwie niebieskim. Ci którzy nie są "z prawdy" go nie rozumieja, tylko szczerzy ludzie moga zrozumiec jego slowa.
2009-11-22T17:44:21+01:00
Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”. Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?”.
Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś Królem?”. Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.
1 2 1
2009-11-22T19:31:32+01:00
W tej rozmowie z ust Piłata padają słowa: Czy ja jestem Żydem? Myślę, że są one bardzo nośne znaczeniowo i że takie pytanie nieraz i my sami stawiamy Chrystusowi. Piłat tymi słowami próbuje wyrazić obojętność wobec spraw mieszkańców powierzonej mu prowincji, próbuje postawić się poza i ponad to, co rozgrywa się przed świętem Paschy wśród mieszkańców Jerozolimy oraz przybyłych pielgrzymów; pomiędzy Nazarejczykim i jego naśladowcami a arcykapłanami, a w szerszym horyzoncie pomiędzy Bogiem a światem i szatanem. Piłat najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy z tego wyższego poziomu zaistniałych zdarzeń, utrzymuje więc, że one go nie dotyczą, gdyż nie jest Żydem.