Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-22T18:33:41+01:00
Dziś byłą bardzo ładna podoga. Słońce świciło, wiatr powiewał sobie w rytmie śpiewu ptaków. Pode mną, na ściółce leżały sobie dwa malutki pisklątka. Chyba spadłu z gniazda. Jakaś zaniepokojona ptaszyna latała tam i z powrotem. Myślę, że to była ich matka. Bynajmniej ich nie widziała. Potem ucichło wszystko.. Pisklęta nadal leżały na ziemi ale matka gdzieś odfrunęła. W pewnej chwili zza krzków wyskoczył lis. Skoczył na pisklęta, rozszarpał je i zjadł. Pozostały po pisklętach tylko szare pióra. To był straszny widok. Od tamtej pory nikt już się tu nie pokazuje ani ptaszyna ani lis.
2009-11-22T19:08:24+01:00
Pewnego słonecznego dnia ,wisiałem na gałęzi i obserwowałęm dwie wiewiórki . Skakały po drzewach i zbierały żołędzie . W pewnym momencie , mocny wiatr strącił 1 wiewiórkę . Druga zobaczyła to . Wyrzuciła orzechy i pobiegła za nią . W ostatniej chwili złapała ją. I tak akcja ORZECH zakończyła się dobrze.