Odpowiedzi

2009-11-22T18:53:04+01:00
"Góralska chata restaurant " is located in jastrzebie zdrój , in wilekkopolska street. This restaurant is diffrent than rest in the neighbordhood. It is decorated in very beautiful and stylish way. all over the place are stuff , bringing about that you are in real goralian hut (house) . Wooden walls , wood sculpture , goralian decorations and music.
Even MenuCard is written in mountainous slang. The chef offers tasty, regional dishes.
Waiters looks realy good in traditional podhalanski outfit , but they are too slowly. Howewer low price are recompense for that.
Generally "Goralska... " offers great food . relaxed and friendly atmosphere .
3 3 3
2009-11-22T21:19:45+01:00
We visited the restaurant shortly after his return from France. We missed the sun, colors, lavender fields. Place recommended by many magazines, which are sections that discuss restaurants. First, a little gone astray, because the address Koszykowa 1, contrary to our predictions, there is not near the hall, but close to the Square at a crossroads.
Very romantic place, provided that there will be a corporate event at the top. We had this wąpliwą pleasure JUWENT contiguous with some of the Polish-German company, the sounds of the mountains reaching down quietly. Coming to Provence to be expected with a considerable expense:
- Soups 15-20 zł,
- Snap 28-80 zł,
- Main dishes 30-70 zł.
Ate veal chops with brie cheese and cranberry sauce, the fillet with green pepper and Roquefort cheese, mussels with tomato and basil. Card long and enticing, but we must remember the end result. The bill for 3 people around PLN 300 without alcohol.

Po polsku brzmi to mniej więcej taak:

Zajrzeliśmy do tej restauracji tuż po powrocie z Francji. Brakowało nam słońca, barw, lawendowych pól. Miejsce polecane przez wiele czasopism, w których znajdują się rubryki omawiające restauracje. Najpierw troszkę pobłądzilismy, gdyż adres Koszykowa 1, wbrew naszym przewidywaniom znajduje się nie koło hal, ale nieopodal Placu na Rozdrożu.
Miejsce bardzo nastrojowe, pod warunkiem, że nie będzie imprezy firmowej na górze. My mieliśmy tę wąpliwą przyjemność, sąsiadować z juwentem jakiejś polsko-niemieckiej firmy, odgłosy z góry docierały spokojnie na dół. Przychodząc do Prowansji należy się liczyć ze sporym wydatkiem:
- zupy 15-20 zł,
- przystawki 28-80 zł,
- dania główne 30-70 zł.
Jedliśmy kotleciki cielęce z serem brie i żurawiną, polędwicę z zielonym pieprzem i serem roquefort, małże z pomidorami i bazylią. Karta długa i nęcącą, ale pamiętać należy o efekcie końcowym. Rachunek za 3 osoby około 300zł bez alkoholu.
5 4 5