Odpowiedzi

2009-11-22T19:03:19+01:00
wady (które równie dobrze nazwać możemy skutkami ubocznymi) głównie w postaci bezrobocia.Wiążę się to bezpośrednio z tym,że przedsiębiorcy uwzględniając rachunek ekonomiczny zatrudniają jak najmniejszą liczbę pracowników od których zarazem wymaga sie wszechstronności co w efekcie doprowadza do podziału społeczeństwa na klasę najniższą,średnią i wyższą.Nie można również nie zauważyć problemu zakładów nierentownych,które szeroko korzystały z pomocy państwa w poprzednim systemie a dziś w dobie wszechobecnej konkurencji nie zdają egzaminu co w efekcie kończy sie zwolnieniami ludzi,którzy nie przygotowani,powiększają rzesze bezrobotnych i u ktorych często powstaje poczucie niesprawiedliwości,bezduszności czy nawet krwiożerczości dzisiejszego systemu.Dodatkowym czynnikiem powodującym niezadowolenie części społeczeństwa z obecnej formy gospodarki jest powszechny konsumpcjonizm,świadomość że nie ma nic za darmo,że za wszystko trzeba płacić co ludzi gorzej wykształconych czy zarabiających zmusza do korzystania z dóbr gorszego gatunku co powiększa dysproporcje między nimi samymi.

liczą na najlepsza;)
2009-11-22T19:05:13+01:00
Główną wadą gospodarki rynkowej jest bezrobocie. Jest to związane bezpośrednio z tym ,że przedsiębiorcy uwzględniając rachunek ekonomiczny zatrudniają jak najmniejszą liczbę pracowników od których zarazem wymaga sie wszechstronności co w efekcie doprowadza do podziału społeczeństwa na klasę najniższą,średnią i wyższą. Nie można również nie zauważyć problemu zakładów nierentownych,które szeroko korzystały z pomocy państwa w poprzednim systemie a dziś w dobie wszechobecnej konkurencji nie zdają egzaminu co w efekcie kończy sie zwolnieniami ludzi,którzy nie przygotowani,powiększają rzesze bezrobotnych i u ktorych często powstaje poczucie niesprawiedliwości,bezduszności czy nawet krwiożerczości dzisiejszego systemu.Dodatkowym czynnikiem powodującym niezadowolenie części społeczeństwa z obecnej formy gospodarki jest powszechny konsumpcjonizm,świadomość że nie ma nic za darmo,że za wszystko trzeba płacić co ludzi gorzej wykształconych czy zarabiających zmusza do korzystania z dóbr gorszego gatunku co powiększa dysproporcje między nimi samymi.