Napisz co chce powiedzieć Benedykt XVI młodzieży , co ci się podoba lub nie ?


Drodzy przyjaciele, nietrudno jest stwierdzić, że w każdym młodym człowieku tkwi dążenie do szczęścia, niekiedy wymieszane z poczuciem niepokoju, dążenie, które często jednak obecne społeczeństwo konsumpcyjne wykorzystuje w sposób fałszywy i wyobcowujący. Należy jednak poważnie docenić gorące pragnienie szczęścia, wymagające odpowiedzi prawdziwej i wyczerpującej. W waszym wieku bowiem dokonuje się pierwszych wielkich wyborów, zdolnych do ukierunkowania życia ku dobru lub złu. Niestety niemało jest waszych rówieśników, którzy dają się pociągać przez złudne miraże sztucznych rajów, aby znaleźć się później w smutnym osamotnieniu. Ale jest także wielu chłopców i dziewcząt, którzy chcą przemieniać, jak powiedział wasz rzecznik, doktrynę w działanie, aby nadać pełny sens swemu życiu. Zapraszam was wszystkich do przyjrzenia się doświadczeniu św. Augustyna, który mawiał, że serce każdej osoby jest niespokojne dopóki nie znajdzie tego, czego naprawdę szuka. I odkrył on, że tylko Jezus Chrystus był zadowalającą odpowiedzią na pragnienie, jego i każdego człowieka, życia szczęśliwego, pełnego sensu i wartości (por. „Wyznania” I, 1, 1).

Tak jak to się stało z nim, Pan wychodzi naprzeciw każdemu z was. Stuka do drzwi waszej wolności i prosi, aby Go przyjąć jako przyjaciela. Chce uczynić was szczęśliwymi, napełnić was człowieczeństwem i godnością. Tym właśnie jest wiara chrześcijańska: spotkaniem z Chrystusem, żywą Osobą, która nadaje życiu nowy horyzont i razem z tym decydujący kierunek. I gdy serce młodego człowieka otwiera się na Jego Boże plany, nie wymaga nadmiernego wysiłku rozpoznanie tego i pójście za Jego głosem. Pan bowiem wzywa każdego po imieniu i każdemu chce powierzyć specyficzną misję w Kościele i w społeczeństwie. Drodzy młodzi, miejcie świadomość, że chrzest uczynił nas dziećmi Boga i członkami Jego Ciała, jakim jest Kościół. Jezus ciągle na nowo zaprasza was, abyście byli Jego uczniami i Jego świadkami.

1

Odpowiedzi

2009-11-23T05:53:01+01:00
Benedytkt XVI chce powiedzieć do młodzieży to żebyśmy mieli marzenia dążyli do nich,bo jak każdy z nas na pewno ma jakieś marzenie nie spełnione.Ale chce nas też uświadomić,że szczęście,które nas otacza powinniśmy dobrze rozważać abyśmy nie stali się tymi gorszymi,fałszywymi,jednak abyśmy mieli świadomość,że chrzest uczynil nas Dziećmi Bożymi i członkami jego ciała,jakim jest nasz kościół..Najbardziej podoba mi się to jak Benedykt chce żebyśmy zyli razem z Chrystusem,abyśmy przyjmowali go jako przyjaciela a nie wroga,bo jednaj On chce nas uszczęśliwić.Jeżeli jesteśmy na to otwarci to jest właśnie wiara chrześcijańska-spotkanie z Chrystusem.I nie bójmy otworzyć serca dla Niego bo to nie jest trudne i nie potrzeba wysiłku to On wzywa każdego po imieniu i chce mu powierzyc misję w kościele,życiu lub w wspołeczeństwie.

Myślę,że pomogłam!