Odpowiedzi

2009-11-23T20:04:44+01:00
Czy można ufać dorosłym?
Moim zdaniem nie można. Dlaczego patrzę na to z tak pesymistycznej strony?
Otóż, nie wiadomo dlaczego tak jest, dorośli nie patrzą na problemy nas: na problemy swoich dzieci, podopiecznych. Często dochodzi do sytuacji, w której zaufamy komuś dorosłemu, a on pomoże zmienić nasze życie w piekło…
Przykładem dorosłych osób, którym nie można zaufać bardzo często są nasi właśni rodzice. To właśnie oni – ci, którzy powitali nas na tym świecie jako pierwsi, troszczyli się o nas, uczyli chodzić, mówić, pokazali, co to miłość… Potrafią pokazać nam teraz, jak bardzo mają nas gdzieś, powtarzając w kółko „małe dziecko – mały problem, duże dziecko – duży problem”.
Szukać innych przykładów nie trzeba daleko. Z racjonalnego punktu widzenia niemożliwe jest, aby w szkołach nauczyciele szkodzili uczniom, nie chcieli im pomóc. Ba! Robią na złość i starają się zniszczyć swoich podopiecznych,,,
Jaki więc możemy wysunąć wniosek? Otaczają nas różni ludzie – ci dobrzy i źli. W dzisiejszym świecie coraz trudniej spotkać dorosłą osobę, której można zaufać. My, jako młodzież, oceniamy ludzi zbyt pochopnie – tych dobrych ludzi odtrącamy, bo na pierwszy rzut oka wydali nam się źli, a tych złych obdarzamy zaufaniem. Pamiętajmy, że „nie wszystko złoto co się świeci”.
3 5 3
2009-11-23T20:13:36+01:00
To pytanie było stawiane bardzo dawno temu ale do dzisisejszych czasów też się kieruje. Może nawet bardziej dziś niż wczoraj. Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Według moich rozważań możn zaufać, a wręcz czasmi nawet trzeba, gdy nie zaufam jednej, drugiej a potem kolejnej osobie to z mojej strony nie bedzie fair? Dlaczego mam mysleć egoistycznie, myśląc tylko osobie, czy nie mogę się otworzyć na innych, dzielić się z innymi moimi radościami i smutkami. Ktoś by mógł powiedzić "a co mnie obchodzą twoje radości i smutki" ale to nie bedzie z mojej strony lojalne.
Dziś dla mnie to jest bardzo proste, choć kiedyś nie zabardzo. Pamiętam czasy szkoły podstawowej, gimnazjum, liceum gdy nie potrafiłam się otworzyć na innych. Ale dziś na całe szczęście potrafię to jest dla mnie bardzo proste. Zawdzięczam to miedyz innymi mojej wspólnocie oazwej, dzięki której poznalam wielu wspaniałych ludzi, którzy są dla mnie prawdizwymi przyjaciółmi z któymi mogę porozmawiać na każdy temat i dizęki temu jestem bardzo szczęśliwa.