Odpowiedzi

2009-11-25T12:43:42+01:00
Niestety nie jest, to mój scenariusz, ale może Ci się spodoba (z internetu :()

Mali kolędnicy:

WYSTĘPUJĄ: DIABLĘTA – BAMBULO, BUMBUM, OLLALA, BUBEK, SKIERKA, BUMELEK, MNIAMMNIAM;

KOLĘDNICY: KOLĘDNIK ,PASTERZ, KUBA, GOSPODARZ , HANDLARZ , NIEDŹWIEDŹ, ANIOŁ OWIE: STRÓŻ, MICHAŁ, GABRIEL, DIABEŁ, HEROD, ŚMIERĆ, KACPER, MELCHIOR, BALTAZAR, BABA ,GOSPODYNI, PIES

Przedmowa
(Na scenę wchodzą z wielkim hałasem, kołatkami, dzwoneczkami i fletami kolędnicy śpiewając kolędę: „PRZYBIEŻELI DO BETLEJEM PASTERZE”. Na przedzie orszaku kolędnik z gwiazdą. Wszyscy poprzebierani, weseli)

Przybieżeli do Betlejem pasterze,

Grając skocznie Dzieciąteczku na lirze.

Chwała na wysokości, chwała na wysokości,

A pokój na ziemi.

( Pięknie się kłaniają)

KOLĘDNIK: Witajcie kochani, pięknie się kłaniamy i dzisiaj z waszej gościny skorzystamy.

PASTERZ: Niechaj tradycjom ludowym zadość dzisiaj będzie, dlatego przychodzimy do was

po kolędzie.

KUBA: My, mali kolędnicy niespodziankę mamy i na oklaski gromkie czekamy!

(Kolędnicy kołaczą dzwonią i grają, czekają na oklaski widowni.)

BABA: Oj, co to będzie, co to będzie?

GOSPODYNI: Przychodzimy po kolędzie!

WSZYSCY: Wszystkim pięknie się kłaniamy, na występy zapraszamy.

HANDLARZ: By obyczaje ludowe zachować, przystańcie do nas, z nami kolędować!

WSZYSCY: Hej kolęda, kolęda!

ANIOŁ: Powiem wam, o czym nie wiecie, że się narodziło Dziecię; maluchne, miluchne i pożądane, które od wieków jest obiecane.

GOSPODARZ: Które wzruszyło świata mocą i zajaśniało jak gwiazda nocą.

ŚMIERĆ: Prawdziwą historię inaczej ujmiemy

KACPER: Ze strony nie ziemi ,

MELCHIOR: Nie nieba, lecz......

DIABEŁ: piekła pokażemy!

ANIOŁ: Strzeżcie się piekielne moce, strzeżcie się diablęta !

BALTAZAR: Cieszcie się dzisiaj chłopcy i dziewczęta!

WSZYSCY: Hej kolęda, kolęda!

( Śpiewając II zwrotkę „Przybieżeli do Betlejem pasterze” znikają za kulisami.)

Oddawali swe ukłony w pokorze

Tobie z serca ochotnego , o Boże!

Chwała.........

SCENA I
( PIEKIEŁKO )

( Po Piekiełku biegają diablęta, hałasują, śmieją się dokuczają sobie wzajemnie, jeżdżą na hulajnodze kłócą się.! Przy szybie wlotowym do Piekiełka stoi Bambulo i nasłuchuje. W tle słychać demoniczną muzykę elektroniczną, która stopniowo jest wyciszana. Bambulo próbuje uciszyć Bubka, Ollala i Bumelka.)

BAMBULO: Cichooooo! ( stuka młotkiem) cisza !!! Myśli nie można zebrać w tym hałasie! Cicho mówię!

( Diablęta dalej się kłócą i nie zważają na wrzaski Bambula)

BAMBULO: Tere fere, a ja coś mam i wam nie dam!!!

BUMELEK: Co masz?

OLLALA: Pokaż.!

BUBEK: Dawaj, szybko!

(Diablęta rzucają się na Bambulo i łaskoczą go. Ten śmieje się nieprzytomnie! Nagle w huku wpada do Piekiełka Skierka. Diablęta cichną i podchodzą bliżej przybysza.)

SKIERKA: Olla la, babulo,bam ! Nareszcie w domu.

BAMBULO: No nareszcie! Gadaj prędko, co tam na świecie słychać!

SKIERKA: Zaraz, zaraz, dajcie odpocząć!

OLLALA: Mów zaraz, mów!

BUBEK: Nie odpoczywaj! Gadaj natychmiast, słyszysz, bo jeśli...

SKIERKA: Bo co? Grozisz mi? Jeszcze Piekiełka nigdy nie opuścił, a będzie się stawiał! Czekaj ty, jak cię na widły nadzieje i w kotle przysmażę to od razu .....

BAMBULO: Po co się tak denerwować kumie! Wynocha piekielne diablęta, do roboty!

No, teraz możesz już spokojnie opowiadać. I co tam na świecie słychać!

SKIERKA: Ano niby nic nie słychać, a jednak jest jakby inaczej!

BAMBULO: Inaczej powiadasz, to niby jak?

( Zbliżają się do rozmawiających inne diablęta i podsłuchują robiąc przy tym dziwaczne miny!

SKIERKA: Ano roboty jest i pewnie nie zabraknie, tylko.... Anieli Boscy tak dziwnie się zachowują!.....

(DIABLĘTA wygłupiają się, śmieją)

BAMBULO: Przestańcie lepiej i posłuchajcie! O ważnych rzeczach tu się mówi! Powiadasz anieli dziwacznie się zachowują... A jak?

BUMELEK; Pewnie zamieniają skrzydła na rogi cha, cha , cha,

OLLALA: Albo widełki do nieba znoszą, chi, chi ,chi chi!

BUBEK: NIE, albo....

BAMBULO: Dacie w końcu posłuchać! Mów drogi Skierko, jak zachowują się aniołowie.

SKIERKA: Ano instrumenty czyszczą, skrzydła poprawiają, z nieba słychać ino, te śpiewy anielskie.

(słychać kolędę „ Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi”

BUBEK; Słuszeliście.... to,to,to....

OLLALAA: No, co?

BUMELEK: Słyszeliśmy, to anielskie śpiewy!

BAMBULO: Czekajcie, o czym to ci aniołowie śpiewali....??? Gdy się Chrystus rodzi???

Kto to jest ten Chrystus, skoro aniołowie o nim śpiewają?

SKIERKA: Chrystus, Chrystus, coś tam kiedyś słyszałem, ale poczekajmy, aż inne diabełki do piekiełka przybędą. Może jakieś nowe wieści przyniosą!

SCENA II

( KOLĘDNICY)

( Na scenę wchodzą kolędnicy ze śpiewem III zwrotka kolędy „Przybieżeli do Betlejem..”

Anioł Pański sam ogłosił te dziwy,

Których oni nie słyszeli , jak żywi.

Chwała....

KOLĘDNIK: Dziś w Betlejem Bóg się rodzi!

GOSPODARZ : W tę piękną grudniową noc!

KACPER: I tak jak w księgach zapisano, my trzej mędrcy ze wschodu wyruszamy dzisiaj w drogę pokłonić się Maleńkiemu Bogu!

MELCHIOR: A Gwiazda Betlejemska drogę nam wskazuje

BALTAZAR: Od początku do końca z nami maszeruje



( Kolęda „ Gwiazda Betlejemska” )

DIABEŁ: Nie tak prędko, nie tak prędko Jezusek Mały ludzi wyswobodzi! Do mnie sługi ciemności, do mnie kumo Kostucho!

ŚMIERĆ: Ostrzę już swoją kosę i o rozkazy proszę!

DIABEŁ: Będziemy mieli pełne ręce roboty! Widzisz kumo tego nieboraczka w koronie na głowie? To sam Herod, we własnej osobie.

ŚMIERĆ: Tańczę doskonale, chociaż nie mam ciała, już wkrótce z tobą królu będę tańcowała!

HEROD: Jestem królem, jakiego świat nie widział! Mam pieniądze i władzę Tańczyć z tobą nie będę, do więzienia cię wsadzę.

ŚMIERĆ: Ja w purpurach nie chodziłam i chodzić nie będę! Takim królom ścinam głowy i ścinała będę!

HEROD: Oj biada, mi biada! Wszystko tobie oddam najcudniejsza pani. Weź moją koronę, złoto i klejnoty....

ŚMIERĆ: Nie masz ty, nie masz do tańca ochoty! Źle czyniłeś, grzeszyłeś, dziaciątka zabiłeś, na cóż twe o litość błaganie, uśmiechnij się mój panie, dziś zatańczysz z Szatanem!

HANDLARZ : Tańcz mój niedźwiedziu, tańcz jak należy, już w żłóbku, w Betlejem Jezusek leży. Do snu go kołysze Mateczka Droga, tańcz mój niedźwiedziu, tańcz dla Pana Boga

( Kolęda „ Dzisiaj w Betlejem” )

SCENA III
( PIEKIEŁKO)

MNIAMNIAM: Hej, Jest tu kto? Hop, hop! Niech się ktoś odezwie?

BAMBULO: A, to ty Mniamniam!

(Huk i na scenie pojawiają się kolejne diablęta:)

BUMBUM: I Bumbum też powrócił do swojego Piekiełka!

OLLALA I BUBEK: Aniołowie coś szykują , wyśpiewują, tańcuja...

BUMELEK; Skierka mówił, że jakiś Chrystus się ma narodzić i wtedy , oj, biada nam biada!

MNIAMNIAM; A nie mówiłem Bumbum! Trzeba było bliżej się przyjrzeć tej parze maszerującej przez pustynię! Niby normalni, a jednak dziwni! Aniołowie nad nimi fruwali, usuwając kamienie spod kopyt osiołka, na którym siedziała kobieta. On mówił do niej Maryjo!

SKIERKA: A dokąd wędrowali? Czy nie do Betlejem?

BUMBUM: A tak, do Betlejem!

BAMBULO: A zatem to się stanie dzisiejszej nocy!

BUMBUM: A niby co ma się stać?

BUBEK: Po świecie latasz, a nic nie wiesz! Aniołowie wyśpiewują, że w Betlejem narodzi się Syn Boży. A ty spokojnie Józefowi i Maryi pozwoliłeś dotrzeć do Betlejem!

BUMBUM: Od razu pozwoliłeś... A skąd wiesz, że pozwoliłem?

BUMELEK: Mówił przecież Mniamniam, że...

BUMBUM: Taki głupi, to ja nie jestem! Od razu ta para wydała mi się podejrzana. Poleciałem za nimi do Betlejem. Dużo miałem zachodu, ale sprawiłem, że nikt w mieście nie dał im noclegu!

MNIAMNIAM: Doprawdy? A mnie się wydaje, że zatrzymali się w jakiejś szopie!

BUMBUM. Nie sądzisz chyba, że Syn Boży urodzi się w stajni, między bydlętami?

SKIERKA: Cisza zajrzyjmy przez peryskop co dzieje się na świecie!

( PATRZĄ)

OLLALA: Daj popatrzeć!

BUBEK: Teraz ja!

BAMBULO: Puśćcie, teraz ja!

MNIAMNIAM: I co widzisz?

BAMBULO: Widzę trzech mędrców. Maszerują przez pustynię, a prowadzi ich ogromna gwiazda!

SKIERKA: Teraz ja! O rany! Nad pastwiskami niebo się otworzyło i wychodzą z niego całe zastępy aniołów! Jaka jasność, jaka muzyka!

BUMELEK: Pasterze klękają , a aniołowie .....

OLLALA: Co aniołowie?

BUMELEK: Daj dokończyć! Aniołowie, aniołowie .. sami posłuchajcie!

(Kolęda „Bóg się rodzi”)

BAMBULO: Trzeba ogłosić alarm dla całego piekła!

BUBEK: Patrzcie, Anioł cosik mówi do tych pasterzy!

BUMBUM: On mówi : wstańcie pasterze, Bóg się wam rodzi. Czem predzej się wybierajcie, do Betlejem pośpieszajcie powitać Pana. A zresztą sami słuchajcie

( Kolęda Wśród nocnej ciszy)

BAMBULO: Trzeba ogłosić alarm dla całego Piekła1 Słyszycie! Trzeba... OLLALA Ten anioł jeszcze mówi: do szopy pasterze, bo tam cud, Syn Boży w żłobie leży padnijcie mu do stóp!

MNIAMNIAM: Do SZOPY? Ach ty Bumbumie! Syn Boży nie może się narodzić w stajni miedzy bydlętami!??? CO??? A to.... co mówi ten anioł, to niby, no niby gdzie urodził się Syn Boży, no gdzie??? Jak cię.....!!!

BAMBULO: Kręć Skierko, Wyj na alarm! Uwaga, uwaga, ogłaszam alarm dla całego Piekiełka! Narodził się Syn Boży, grozi nam totalna zagłada! Uwaga , uwaga! Ogłaszam alarm dla całego piekła!!!!!!!



( Kolęda „Cicha noc”)

SCENA IV
( NA ZIEMI)

( Na scenie pojawiają się kolędnicy i śpiewają:

Dziwili się napowietrznej muzyce

I myśleli: co to będzie z Dziecię?

Chwała .......

Oto mu się wół i osioł kłaniają

Trzej Królowie podarunki oddają.

Chwała...

I anieli gromadami pilnują

Panna czysta wraz z Józefem piastują

Chwała.....

ANIOŁ STRÓŻ: Cicha noc

ANIOŁ GABRIEL: Święta noc

ANIOŁ MICHAŁ: Pokój niesie ludziom wszem.

KOLĘDNIK: A tam gdzieś w oddali światełko się pali w mizernej cichej stajence lichej.

PASTERZ: I Jezusek malusieńki w ubogiej sukience, płacze w tej stajence.

ANIOŁ STRÓŻ: A nad nim anieli w locie stanęli

ANIOŁ GABRIEL: I pochyleni klęczą....

BABA: Wdzięcznie śpiewają,

ŚMIERĆ: Mu przygrywają i .....

HANDLARZ: I na dzwoneczkach brzęczą.. Tańcz mój niedźwiedziu, z przytupem , wesołego

Swym tańcem rozbaw Jezuska małego!

NIEDŹWIEDŹ: Kręcę się w kółko, wesoło, żwawo, łapami tu wymachuję

PIES: Ja śpiewać nie umiem, więc dla Jezuska wesoło poszczekuję. Dzieciątko małe, dajcie mu chwałę na ziemi.

GOSPODYNI: Jezusa narodzonego wszyscy witajmy

BABA: Jemu po kolędzie dary składajmy.

( śpiewają: My G0 także Bogiem, Zbawcą już znamy

I z całego serca wszyscy kochamy.

Chwała.....

KUBA: Nie było miejsca dla Ciebie w Betlejem w żadnej gospodzie

HANDLARZ: I narodziłeś się Jezu w stajni, w ubóstwie i chłodzie.

NIEDŹWIEDŹ: Nie było miejsca, choć zszedłeś jako Zbawiciel na ziemię.

DIABEŁ: By wyrwać z czarta mocy, biedne ludzkie plemię.

HEROD: Nie było miejsca, choć zszedłeś ogień miłości zapalić

ŚMIERĆ: I przez swą mękę najdroższą świat od zagłady ocalić

GOSPODYNI: Nie było miejsca, choć chciałeś wszystkim otworzyć swe serce i kres położyć ludzkiej nędzy i poniewierce.

BABA: W nędznej szopie urodzony, żłób mu za kolebkę dano. Cóż jest, czym był otoczony?

HEROD : Bydło, pasterze i siano!

KUBA: A mimo to króle przed Tobą klękają, bogate dary u stóp Twych składają

PASTERZ: I my przed Tobą padamy, serca nasze dziecięce w darze składamy.

ŚMIERĆ: Oto narodził się zwycięzca śmierci, piekła i szatana! Światło wzeszło śród ciemności!!!!

HEROD: Dlatego wierzę, że kiedyś miłość wypełni światłem czarne tło, że kiedyś ludzie wszystkich ras wybacza sobie wszelkie zło.

WSZYSCY: W DZIEŃ BOŻEGO NARODZENIA SKŁADAMY WAM SERDECZNE ŻYCZENIA

NIEDŹWIEDŹ: Jeśli Wam się podobało, dajcie oklasków niemało!

KOLĘDA. ....................................................
4 3 4