Odpowiedzi

2009-11-24T17:55:47+01:00
Na scenie pojawia się strażnik wraz z Antygoną. Wskazuje ją jako winowajczynię oraz oskarża o złamanie nakazu Kreona. Opisuje mu całe zajście, mówi iż przyłapał Antygonę na gorącym uczynku, gdy grzebała zwłoki brata. Kreon chce poznać wszystkie szczegóły aby być pewnym co do winy dziewczyny. Dowody wydają się być jednak niepodważalne. Władca nie mogąc uwierzyć w słowa świadka, pyta wprost Antygonę, ta przyznaje się do winy. Rozpoczyna się przesłuchanie. Kobieta argumentuje swój czyn przestrzeganiem prawa boskiego. Uważa, iż nawet królowi nie wolno podważać boskich nakazów. Oskarżona twierdzi, że w szczególny sposób powinna być posłuszna bogom, gdyż jest to jej brat. Chór opisuje Antygonę jako niezłomną, przekorną, nieustępliwą osobę. Dziewczyna zarzuca królowi tyranię, traktuje go lekceważąca i pogardliwie, nie okazuje skruchy za popełnione przestępstwo. Kreon jest zaskoczony jej postawą, uważał, że jego rozkaz spotkał się z poparciem wśród ludu. Po chwili pojawia się Ismena. Król zakładając zmowę z Antygoną kieruje do niej słowa pełne żalu. W końcu Ismena przyznaje się do winy. Wywołuje to zdziwienie Antygony, która odrzuca jej pomoc. Chce całej sławy dla siebie. Publicznie wyszydza siostrę, kpi z jej uczuć oraz szczerych intencji towarzyszenia jej w niedoli. Kreon nie może zrozumieć zachowania Ismeny. Nie pojmuje dlaczego bierze winę na siebie skoro to nie ona zawiniła. Ismena prosi o łaskę dla siostry ze wzglądu na to, iż jest ona narzeczoną syna Kreona Hajmona. Niestety słowa te nie robią na władcy żadnego wrażenia. Stwierdza on, że nie zmieni wcześniej wydanego wyroku. Chce upokorzyć Antygonę, liczny na okazanie przez nią żalu w obliczu śmierci.
2009-11-24T18:17:11+01:00
Epejsodion2
straznik przywiodł przed oblicze władcy antygonę i opowiada co sie wydarzyło pod murami miasta;straz odkopała zwłoki i pilnowała ich;około południaprzybyła antygona i zobaczywszy co sie stało przysypała ponownie ciało brata straznicy to zauwazyli i złapali ja.
kreon jest zdumiony,ponieważ antygona nie miała z tego zadnej korzysci materialnej,co byłoby potwierdzeniem jego wczesniejszych podejrzen.antygona nie zamierza sie wypierac swego czynu,mowi;czcic swe rodzenstwo nie przynosi wstydu;,nastepnie mowi;współkochac przyszłam,nie wspołnienawidziec;
kreonowi sie jednak nie podoba,to ze kobieta udziela mu rad,i mowi jej ze jezeli tak bardzo chceich kochac to niech kocha w hadesie.po czym postanawia ja skazac na smierc.