Odpowiedzi

2009-05-20T17:40:28+02:00
Pewnego słonecznego dnia wybrałam się na grzybobranie do pobliskiego lasu. Poszłam sama ponieważ chcialam się troche wyciszyć i poprzebywać sam na sam z naturą. Gdy wkroczyłam w gęstwinę lasu czulam milutki powiew swieżego powietrza który łagodnie muskał moją twarz. Było tak cudownie zapomnialam całkowicie o grzybach o które potykałam sie idąc rozmarzona po lesie. Nagle zdałam sobie sprawę że coś rusza się pod moimi nogami szybko ocknęłam się z mojego zamyślenia i ujrzałam wielką żmiję. Pełzała tuż pod moimi nogami zaczęłam głośno krzyczeć. Wiedziałam że nie mogę panikować i musialam szybko opanować swoje skolatane nerwy. Niestety nie udal mi się tego zrobić strach mial taki ogromny wpływ na mnie że niechcacy poruszylam noga. W tej samej chwili żmija ukąsila mnie w nogę i szybko czmychnęła znikając mi z oczu. Ze względu na to że często oglądałam programy na discavery wiedzialam jak mam postąpić z raną. Sciągnęlam opaskę z głowy i szybko ucisnęlam miejsce wokół ukaszenia, i wycisnęłam jad. Mialam już dosyć przygód na dzisiejszy dzień więc postanowilam wrócić do domu.Nie zdawałam sobie sprawy ztego że tyle czasu spędzilam w lesie. było już bardzo ciemno i ztrudem mogłam odnależć droge powrotną. Niestety okazało się że musiałam w ktorymś momencie zboczyć z drogi i całkiem zgubić drogę bo nie wiedziałam gdzie się znajduję .Bylam glodna wystraszona i każdy najmniejszy dźwięk napawał mnie strachem. Przycupnelam pod pobliskim drzewem i czekałam na pomoc. Wiedzaiłam że lepiej nie szukać na przymus drogi skoro i tak nie wiem gdzie się znajduję. Po godzinie oczekiwania u słyszałam jakiś szelest zza drzew. Obejrzałam się ale nic nie mogłam dojrzeć w ciemnych odchlaniach tego gąszcu. Bałam się tak bardzo że po policzkach zaczeły spływac mi stróżki łez. Zamknelam oczy i próbowałam zasnąć nagle ktoś chwycił mnie z arekę. Okazało się że był to mysliwy wracający z polowanie musiał uslyszec mój placz i dlatego tu po mnie przyszedł.Bylo mi troche wstyd ale grunt że bezpiecznie udalo mi sie dotrzec do domu. Mama byl wściekła a ja mam już nauczkę żeby samemu nie chodzić do lasu.
6 3 6