Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-24T23:50:16+01:00
Palajac wciaz nadzieja, ktora zaraza mnie chlopiec, wstaje wczesnie rano i kaze mu przygotowac sprzet. Na pelne morze wyruszam sam i pocztakowo spotykam ławice latających ryb, po czym lowie Tunczyka na przynete. Przyneta zaciaga mnie coraz bardziej w glab oceanu,a ja nieustannie z nia walcze. Podczas dlugiej walki, czesto mysle o chlopcu az lina przebija mi skore i zostaje ranny. Choc bardzo cierpie, w koncu wygrywam pojedynek i odkrywam, iz moim przeciwnikiem byl merlin. Ozywiam sie nieco zlowionym delfinem, co przywodzi mi na mysl kolejne wspomnienia zwiazane z pojedynkami na reke sprzed lat. Walka ktora prowadze z ryba, przeradza sie w moj podziw jej wytrwalosci i walki o zycie. Gdy wbijam wlucznie w olbrzyma, mdleje z wycieczenia. Wyruszam w droge powrotna, po czym napotykam na rekina zwabionego krwia merlina. Przed kolejnymi intruzami postanawiam bronić się wiosłem z umocowanym doń nożem po czym w walce trace swą ostatnią broń-nóż. Gdy dobijam do brzegu, z mojej zdobyczy pozostaje sam szkielet, ktory i tak budzi wielki podziw.

Mam nadzieje ze pomoglam ;)
7 3 7