Odpowiedzi

2009-11-26T23:49:42+01:00
Ostatnie wakacje spędziłem nad morzem, w gorącej i upalnej Chorwacji. Przez pierwsze dni nie działo się za wiele - standardowe wyjścia na plażę, kąpiele w chłodnej morskiej wodzie i śniadania na tarasie. Potrzebowałem przygód, chciałem przeżyć coś nadzwyczajnego! Więc kiedy któregoś dnia w drodze na plażę zauważyłem ulotkę o organizowanym rejsie statkiem na pełne morze byłem zachwycony. Od razu zacząłem namawiać do niego rodziców. Po kilku próbach wyrazili zgodę.

Przygotowaliśmy ekwipunek i już następnego dnia o godzinie 11:00 siedzieliśmy w środku olbrzymiego statku wycieczkowego. Miała to być wyprawa całodniowa, a więc mama wzięła ze sobą trochę więcej jedzenia niż zazwyczaj braliśmy na plażę.

Przez pierwsze godziny podziwialiśmy krajobraz i oddalający się od nas coraz bardziej ląd. Słońce zaczęło zachodzić. I wtedy - u mojej wielkiej radości - z wody zaczęły wyskakiwać prawdziwe delfiny! Wydawały z siebie nadzwyczajne dźwięki, których niestety nie mogłem zrozumieć.

Ta wycieczka wywołała we mnie uczucia wielkiej radości i czuję, że długo jej nie zapomnę.
7 3 7