Odpowiedzi

2009-11-25T11:13:19+01:00
Robinson marzył o rejsach statkiem po morzach i oceanach. Jego rodzice chcieli by został kupcem , gdyż ich dwaj starsi synowie zginęli na morzu.
Gdy pewnego dnia ojciec wysłał go do portu po odbiór towaru, spotkał tam swego dawnego przyjaciela Jakuba. Rozmawiali z nim długo i w końcu Jakub namówił Robinsona, aby popłynął z nim i z jego ojcem w rejs. Nazajutrz rano Robinson wstał, gdy było jeszcze ciemno. Ubrał się szybko i bojąc się, aby ojciec się nie obudził, wyskoczył cichutko przez parkan na ulicę. Dobiegł do portu, a jego przyjaciel już tam na niego czekał. Majtkowie odbili od brzegu. Robinsonem miał mieszane uczucia, których nawet on sam nie mógł opisać. Był zachwycony wszystkim, co znajdowało się na pokładzie. Około południa zerwał się silny, porywisty wiatr i zaczął gwałtownie kołysać statkiem. W tej właśnie chwili bohater miał wszystkie objawy choroby morskiej. Tymczasem wicher wiał coraz mocniej. Robinson w trakcie burzy zaczął płakać gorzkimi łzami. Zobaczył go tam Jakub i śmiejąc się z niego podał szklankę gorącego grogu, co jak mówił miało być najlepszym lekarstwem na chorobę morską i dodanie odwagi. .. Tylko tyle zapamiętałam .. ! Ale jak pomoże to sie Ciesze .:)