Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-26T17:09:20+01:00
Wyszedłem dziś rano z domu, poszukując sklepu z konfekcją damską. Niestety, w mieście trwały studenckie juwenalia i wszędzie były tłumy ludzi. Jeden ze studentów parł środkiem ulicy dzierżąc w dłoniach regalia i wymachując nimi z dumą. Ciekawe, co na to przedstawiciele finansjery polskiej... Uciekłem z głównej ulicy i zanurzyłem się w zieleń plantów. Chłód parku skierował moje myśli na cel zakupów - poszukiwałem doskonałego żakietu dla mojej ukochanej, jakiejś absolutnej żakietowej klasyki, odpowiedniej na każdą uroczystą okazję... Jednocześnie strój ten musiałby nosić znamiona nowoczesności, aby luba moja nie obraziła się i nie posądziła mnie o grabież jakichś muzealiów z zamierzchłej i pokrytej już kurzem przeszłości.
1 5 1