Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-27T14:05:17+01:00
Na odległej od ziemi o 30 mln. lat świetlnych planecie jest życie, o którym ludzie jeszcze nie słyszeli. Jest to piękna planeta nazywana przez jej mieszkańców Eugyta. Wszędzie jest biało, wszystko oprócz jej mieszkańców, istot żywych ma ten kolor, zawsze pachnie tam konwaliami które rosną przez okrągły rok. Na Eugycie mieszkają wielobarwne roboty, które zawsze są uśmiechnięte i życzliwe dla wszystkich. Całą planetą rządził mądrala, który mieszka w jej wnętrzu, miał on córkę która miała powodzenie u każdego poddanego. Ale Napao- bo tak miała na imię dziewczynka- nie była szczęśliwa, bo jej wybranek siedział w więzieniu za to, że skłamał- na Eugycie była to okropna zbrodnia. Mądralińska miała jedno marzenie, mianowicie chciała zwiedzać kosmos i odkrywać nowe życia w kosmosie, na tej planecie wiedziano już, że na Ziemi mieszkają ludzie. Gdy jej ojciec zmarł nie mogła się z tym pogodzić, ale wreszcie nikt nie zabraniał je podróżować. Po roku postanowiła wyruszyć na Ziemie, gdzie miała zamiar porozumieć się z ludźmi. Tak też się stało. Po 30 dniach podróży, jej statek kosmiczny wylądował na Ziemi. Dziewczynę zadziwiło to, że wszystko jest tu tak bardzo kolorowe, wieje wiatr, szumi strumień, ćwierkają ptaki. Postanowiła iść przed siebie, aż spotka człowieka. Nie zobaczyła go ale zobaczyła dziwne pudełko z trójkątem na wierzchu, postanowiła do niego wejść i tak też zrobiła. Zobaczyła w nim robot kuchenny i zaczęła z nimi rozmawiać:
- Witaj jestem robotem z planety Eugyta. Kim jesteś?- zapytała.
- Jestem robotem kuchennym co ty tu robisz? Urodziłem się na tej planecie. Ale za kare zesłano mnie na Ziemie. Ludzie to potwory okropnie wykorzystują tu nas do ciężkiej roboty, mam do ciebie prośbę uciekaj stąd jeżeli chcesz przeżyć i weź ze sobą mnie.
Zawiedziona tym, że nie zobaczyła człowieka zabrała robota kuchennego to statku i odlecieli. Niestety podróż powrotna była pełna problemów i ich statek spalił się w słońcu. Na jej ojczystej planecie, wszyscy pokrążyli się w rozpaczy.
5 3 5