Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-11-26T18:31:01+01:00
Moja mama cały dzień powtarzała mi, żebym posprzątała w pokoju. To była dla niej syzyfowa praca.
1 5 1
Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-26T18:58:55+01:00
Ostatnio moi rodzice poszli na imieniny do znajomych, a ja musiałam zostać z młodszym bratem. Mama powiedziała żebym się nim zajęła i żebyśmy nie zrobili bałaganu.
Gdy wyszli brat poprosił mnie abym się z nim pobawiła. Poszliśmy więc do jego pokoju i wyciągnęli klocki. budowaliśmy wieże, zamki, domki i była wspaniała zabawa. W końcu mojemu bratu znudziła się taka zabawa i wyciągną samochody. Całe pudło jego kolekcji wylądowało na ziemi. No cóż, jak chce się bawić samochodzikami to co na to poradzę. Zaczęłam więc sprzątać klocki. Już na 10 minut mój brat zostawił samochody i pobiegł do kuchni. Otworzyła szafkę i wysypał makaron z literek, bo chciał poukładać zdania. Gdy skończyłam sprzątać klocki zabrałam się za auta. W tej chwili brat wpadł o pokoju i wytrącił mi z rąk pudło, które właśnie poskładałam.
Musiałam zaczynać wszystko od nowa. Potem przyszedł czas na makaron.
Wszystko ładnie poskładałam i nareszcie wyło czysto. Mój brat grzecznie oglądał bajkę w telewizji, gdy nagle znowu zaczął wariować. Wbiegł do pokoju wyciągną swoje kredki i zaczął malować. Niestety po ścianie, mówiąc że robi sobie nową tapetę.
W końcu miałam już tego dość. Kazałam mu samemu zmyć to i poskładać.
O dziwo się zgodził. Już za pół godziny dom był czystszy niż przed wyjściem.
Na końcu mój brat przeprosił mnie, że robił co chwile taki bałagan i musiałam po nim sprzątać.
To naprawdę była syzyfowa praca, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

Ps mam nadzieje że się podoba napisz mi co dostałaś..:)