Odpowiedzi

2009-11-27T16:04:05+01:00
Demeter i kora

są 2 ławki, przednia nakryta obrusem w kwiaty, kora biega po niej i zbiera kwiaty, w pewnym momencie zebrała nieszczesnego kwiatka, ławki się rostępują, kora wpada "do odchłani" później dalsza część mitu, ale ta, którą napisałam, jest najbardziej efektowna :)
2009-11-27T16:08:49+01:00
Występują:

Kora, Hades, Demeter, Hermes, Zeus, Hera, Kyane, 2 nimfy, 3 Greków,

3 Greczynki.

/Bogowie są przepasani szarfami, na których widnieją ich imiona/

Scena I
Na łące wykonanej np. z bibuły i sztucznych kwiatów bawią się nimfy i Kora.

Tańczą wśród kwiatów, śmieją się wesoło/



Nimfa I:

Koro, jaki piękny dzień. Jak cudownie jest bawić się na łące.

Nimfa II:

Mam pomysł, nazrywajmy kwiatów. Zrobimy z nich wspaniałe bukiety.

Kora:

Świetnie, zróbmy tak. Zrywajmy.

Nimfa I:

Pamiętajcie, co mówiła bogini Demeter, twoja matka, Koro. Nie wolno zrywać narcyzów. To kwiaty śmierci.



/Rozbiegają się po łące, zrywają kwiaty, Kora zbliża się do kępy narcyzów/


Kora:
Ach, jakie piękne i tak niezwykle pachną. Przyjaciółko Kyane, zobacz, taki piękny byłby z nich bukiet.
Kyane:

Koro, co ty chcesz zrobić? Nie pamiętasz przestrogi matki?

Kora:

Pamiętam, ale przecież nic się nie stanie, jeżeli zerwę tylko jeden kwiat.



/ Zrywa kwiat narcyza, na łąkę wpada Hades, porywa Korę za rękę i wybiegają.

Oniemiałe ze zdziwienia nimfy stoją chwilę bez ruchu, potem zaczynają płakać/



Kyane:

Ach Koro, coś ty zrobiła.

Nimfa II:

To był bóg Hades. Co teraz zrobimy? Porwał Korę.



Scena II


/Kyane i nimfy płaczą, wchodzi Demeter w wieńcu z kwiatów i kłosów na głowie, nimfy klękają przed nią/



Demeter:

Czy nie widziałyście mojej córki? Co się stało? Dlaczego płaczecie?

Kyane / wyciągając ręce do Demeter/ :

Och, pani. Stało się nieszczęście. Twoja córka zerwała kwiat narcyza i znikła.

Demeter:

Jak to, to niemożliwe. Koro, gdzie jesteś, Koro!



/ Wszystkie nimfy szukają i wołają Korę, rozglądają się po łące/



Zrozpaczona Demeter :

Nigdzie jej nie ma.



/Wyciąga ręce nad łąką/



Przeklinam cię, piękna Ziemio! Niech twa uroda przeminie! Pogrążysz się w boleści tak jak ja. Wysychaj trawo! Gińcie kwiaty! Umierajcie drzewa! Biada wam, złote kłosy! Ziemio, stań się pustynią!



/Płaczące nimfy i Demeter ze schyloną głową schodzą ze sceny/



Scena III


/Grupa Greków i Greczynek wchodzi na scenę. Przykrywają łąkę szarym płótnem lub papierem. Potem klękają przed górą Olimp lub przed świątynią stanowiącą część dekoracji. Podnoszą ręce w górę w geście błagania/

Grek I:

Bogowie! Zboża sczerniały, kwiaty powiędły, owoce na drzewach wyschły.

Ziemia umiera!

Grek II:

Nie mamy co jeść. Nie mamy co pić. Umieramy!

Greczynka I:
Co uczyniliśmy złego, że nas każecie tak surowo?
Greczynka II:

Błagamy, ulitujcie się nad nami, o bogowie. Sprawcie, by Ziemia znów była urodzajna!
Grek III:

Nie pozwólcie nam umrzeć! Ratujcie nas! Błagamy!.
Greczynka III:

Wysłuchajcie naszej modlitwy.

Razem:

Błagamy! Błagamy!



/Wstają z klęczek i powoli ze schylonymi głowami schodzą ze sceny, Greczynki idąc, płaczą/





Scena IV
/Olimp, na tle góry lub świątyni stoją dwa trony, siedzą na nich Zeus i Hera. Wchodzi Hermes, nisko kłania się Zeusowi/



Zeus:

Hermesie, przed chwilą doszła do mych uszu modlitwa ludzi. Co się dzieje na Ziemi?

Hermes:

Władco bogów, Ziemia umiera. Musimy ją ratować.

Hera:

Jak to, co się stało?

Hermes:

Pozwoliłeś Zeusie, by cierpiący z miłości Hades porwał Korę. Demeter szuka jej

i z rozpaczy zamieniła Ziemię w pustynię.

Zeus:

W takim razie, Hermesie, użyj swych skrzydeł. Leć na Ziemię, odszukaj Demeter i proś, by przybyła do mnie na Olimp.



/Hermes kłania się bogom i odchodzi/





Scena V


Demeter okryta czernią wędruje po Ziemi obok przykrytej płótnem łąki, nawołuje Korę. Zjawia się przed nią Hermes.



Hermes:

Witaj, siostro Zeusa. Zatrzymaj się w swej wędrówce. Przybywam do ciebie na rozkaz twego potężnego brata!

Demeter:

Czego jeszcze chce ode mnie ten, który pozwolił porwać moją jedyną córkę?

Hermes:

Nie zapominaj, że jesteście rodzeństwem i Zeus cię kocha.

Demeter:

I co z tego. Czy on nie widzi, że cierpię?

Hermes:

Widzi i rozumie twój ból, ale i ty postaraj się go zrozumieć. Zeus nie chciał, by zakochany Hades cierpiał, a ty dobrowolnie nie oddałabyś mu Kory. Zrozum, twoja córka jest szczęśliwa. Przybądź na Olimp. Zastaniesz tam swoją córkę.

/Oboje opuszczają scenę/



Scena VI


/Olimp, Zeus i Hera na tronach, obok stoją Hades i Kora, wchodzi Demeter, klania się Zeusowi/



Demeter:

Witaj, bracie.

Zeus:

Witaj siostro. Oto twoja córka, która teraz nosi imię Persefona.

/Demeter podchodzi do Kory, obejmują się/



Kora:

Matko, tak się cieszę, że cię widzę. Tak bardzo tęskniłam.

Demeter:

Kochana Koro, jakaś ty blada. Musisz wrócić ze mną na słoneczną Ziemię.

Zeus:

Siostro Demeter, widzisz, że Korze nic się nie stało. Jest cała i zdrowa. Zdejmij klątwę

z Ziemi.

Demeter:

Uczynię to, jeśli oddasz mi córkę.

Zeus:

Kora nie jest już tylko twoja, teraz należy też do swojego męża Hadesa.

Hades / kłania się przed Demeter/:

Dobra bogini, nie odbieraj mi Persefony, tak bardzo ją kocham.

Hera:

Zeusie, musisz znaleźć jakieś rozwiązanie, które zadowoli obie strony.

Zeus:

Już je znalazłem. Pokój niech zagości w waszych sercach. Zrobimy tak Persefono, ponieważ zjadłaś sześć ziaren owocu granatu darowanego ci przez męża, więc przez 6 miesięcy w roku będziesz mieszkać z nim w podziemnym królestwie. Pozostałe 6 miesięcy będziesz spędzać ze swoją matką na Ziemi

/Kora rzuca się matce na szyję/

Hera:
Czy jesteście zadowoleni, Demeter, Hadesie?
Hades:

Niech tak będzie jak postanowił Gromowładny.

Demeter:

Zgadzam się. Córeczko, znów będziemy razem. Słońce cię ogrzeje, owieje ciepły wiatr, odzyskasz rumieńce i radość życia.

Kora:

Mamo, otrzyj łzy. Zdejmij klątwę z Ziemi.

Demeter:

Ziemio, stań się znów żyzna, zielona i pachnąca. Łąki, rozkwitajcie tysiącami kwiatów. Pola zaszumcie kłosami zbóż! Sady, zarumieńcie się owocami!



/Wchodzą Grecy, zdejmują zasłony z ukwieconej łąki, jeden z nich staje na środku sceny/



Grek I:

Od tej pory co roku na wiosnę Demeter na powitanie córki stroi Ziemię w kwiaty i zieleń,

a późną jesienią, gdy żegna się z Korą, płacze deszczem, a na Ziemi nastaje jesień. .