Odpowiedzi

2009-05-25T10:31:24+02:00
W obecnej erze przemocy niemało jest takich, którzy pragną ‚trzymać się z dala’ od złego towarzystwa i rzeczywiście znajdują bezpieczeństwo oraz pokój. Spotyka się jednak również innych, którym trudno sobie uświadomić, że teraźniejsze mierniki moralne są beznadziejnie niskie. Z braku innego otoczenia uznali istniejące stosunki za normalne, poprawne, ponieważ wszyscy tak właśnie przepychają się przez życie. Z drugiej strony niektórzy chcieliby zrzucić z siebie ciężar niepewności i niedorzeczności współczesnego trybu życia, lecz ratunku szukają w rozlicznych kultach, które ostatnio młodzież ustanowiła na całym świecie, albo uciekają się do zażywania różnego rodzaju środków podniecających i narkotyków. Nawet ludzie dorośli dają wyraz swemu niezadowoleniu z aktualnie istniejących warunków, uczestnicząc w akcjach „biernego oporu”, które częstokroć jednak kończą się rozruchami, grabieżą, strzelaniną oraz śmiertelnymi ofiarami wśród osób cywilnych i funkcjonariuszy sił policyjnych. Istnieją jednak ludzie, którzy zarozumiale twierdzą, iż są całkowicie wolni. Niektórzy pod pojęcie tej wolności podciągają swobodę seksualną. Ale czy rzeczywiście ich tryb życia dowodzi, że są wolni? Być może żyją faktycznie tylko dla siebie, by zaspokajać własne żądze. Niemniej jednak podkreśla to tylko jeszcze bardziej ich zniewolenie w stosunku do niedoskonałości i grzechu. A co można powiedzieć o człowieku, którego chciwość gna do zdobywania pieniędzy, majątku bądź też pozycji w świecie? On także się starzeje i słabnie, zapada na jakąś chorobę i w końcu umiera. Podobnie dzieje się z działaczami ruchów walczących o prawa obywatelskie, o równouprawnienie kobiet albo jakichkolwiek mniejszości w społeczeństwie. Wszystkich spotyka ten sam koniec — śmierć — co potwierdza, że w gruncie rzeczy są niewolnikami bezlitosnych królów: Grzechu i Śmierci.Przede wszystkim powinieneś uznać okoliczność, że jako członek rodziny ludzkiej z natury swej jesteś niedoskonały i grzeszny. Po prostu odziedziczyłeś grzech i śmierć. O własnych siłach nie jesteś w stanie uwolnić się z tego stanu, nie potrafi ci również w tym pomóc żaden inny człowiek. Jedyne Źródło życia, właśnie Bóg, powziął w swej wielkiej życzliwości postanowienie, mocą którego możesz się z Nim pojednać za pośrednictwem Jego Syna. Kto pozytywnie zareaguje na Jego zaproszenie, ten się doczeka wybawienia . Uświadomiwszy sobie ten stan rzeczy, powinieneś ruszony sumieniem zdecydować się na pierwsze pewne kroki. Powinieneś poczuć prawdziwą, szczerą skruchę i żal za swoje poprzednie postępowanie, za podążanie drogą tego świata. Załóżmy nawet, że nie zawiniłeś żadnego czynu zaliczanego do przestępstw kryminalnych; wystarczy, jeśli zadowalałeś się życiem według własnej pomysłowości, bardzo mało lub wcale nie zwracając uwagi na wymagania i mierniki Boże. Poza krokiem skruchy dostrzegasz i uznajesz potrzebę uczynienia następnego kroku: zawrócenia z błędnej drogi. Co prawda czasy się zmieniły, ale podstawowe ludzkie potrzeby pozostały takie same. Bez względu na epokę ludzie zawsze potrzebują miłości i przywiązania. Pragną być szczęśliwi i prowadzić sensowne życie. Chcieliby wiedzieć, jak się uporać z trudnościami finansowymi, jak znaleźć szczęście w małżeństwie, jak zaszczepić dzieciom właściwe zasady moralne i wartości etyczne.