Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-28T15:36:19+01:00
Dygresja- (łacińskie digressio – odstąpienie), zboczenie z głównego tematu narracji i rozwijanie jej w obrębie innych wątków lekko lub wcale nie nawiązujących do tematu.



Po męczącym dniu i nie smacznym obiedzie zastanawiałam się jak spędzić długi, samotny wieczór. Mój wzrok padł na grubą książkę w miękkiej, brązowej okładce, która była prezentem od babci na 14 urodziny. Pamiętam tamten dzień.. dziś wydaje mi się, że wtedy życie było proste, lekkie i wesołe. Owego dnia od rana wszyscy krzątali się po domu nie umiejąc znaleźć własnego miejsca- jak zawsze przed tego typu imprezami. Mama przygotowywała w kuchni poczęstunek dla gości, tata mył samochód. Wyszłam z domu bo denerwował mnie ten pośpiech i napięcie. Szłam wolno, jakby degustując każdy kolejny krok w kierunku pobliskiego lasu. Mijałam znajome miejsca i twarze, a ze wszystkim powiązane były jakieś wspomnienia. Wiele myślałam wtedy o tym kim jestem, jaki jest cel życia i jak je przeżyję. Ptaki śpiewały dźwięcznie i czysto, niebo wydawało się jaśniejsze niż zwykle. Położyłam się na wilgotnej trawie w lesie i obserwowałam nieboskłon przez dziurę między koronami drzew. Obserwując białe obłoczki starałam się przypisywać im konkretne formy i myślałam nad tym, czy mają one jakiś związek z moim życiem. Doszukałam się w chmurach domku na kurzej łapce, wielkiego ucha.. oraz wielu innych rzeczy, których nie dane mi było zapamiętać. Błądziłam myślami wśród pytań o to, co sprawiło, że to właśnie ja jestem tutaj i teraz, o to, jakie jest moje powołanie i misja na ziemi.. Leżałabym tak bardzo długo, gdyby nie to, że spojrzałam na cień maleńkiej choinki i uzmysłowiłam sobie, że jest już po drugiej stronie. Światło padało nań od zachodu. Wstałam i wróciłam do domu zostawiwszy za sobą wszystkie rozważania. W salonie czekali już goście, między innymi babcia z ciepłym uśmiechem i pakunkiem w ręku. Zdarłam papier i ujrzałam książkę, w której jak później się okazało, znajdowały się odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Dziś dotykam tych samych stronnic z niemalże czcią i łza umyka mi z kącika oka. Dziś znowu poszukam odpowiedzi i natchnienia w tym prezencie, którym było Pismo Święte.
4 4 4