Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-11-28T19:18:18+01:00
Otóż tak, ale od którego? no dobra podam ci aktualne(mając na mysśli listopad), albo lepiej wejdź na onet tam masz najnowsze wiadomości
2009-11-28T19:18:50+01:00
1. W Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku zmarł 66-letni mężczyzna - poinformował lekarz wojewódzki Jerzy Karpiński. Wcześniej był pacjentem hematologii tej placówki.

Na oddziałach intensywnej opieki medycznej pomorskich szpitali przebywa 9 osób z wirusem A/H1N1, w tym dwoje dzieci - pacjentów hematologii. Wirusa zdiagnozowano u 14. małych pacjentów tego oddziału, stan 12. poprawił się po podaniu leków antywirusowych.

66-latek to ósma ofiara nowej grypy na Pomorzu.
2. Sztuczne płuco za ponad 400 tys. zł dotrze wieczorem do Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach w woj. podlaskim. Szpital starał się o sprzęt od kilku dni - poinformowała wicedyrektor szpitala Justyna Matulewicz-Gilewicz.
3. W Domu Poselskim na terenie sejmu wybuchł pożar; został już ugaszony, na razie nie ma informacji o tym, żeby ktoś został poszkodowany - poinformował rzecznik warszawskiej straży pożarnej Piotr Tabencki. Ewakuowano 15 osób, jednej z nich trzeba było udzielić pomocy medycznej. Doszczętnie zniszczona jest sauna.
4. Kierowcy nie dostaną mandatów za zdjęcia z fotoradaru, który policja umieściła w koszu na śmieci. Do Komendy Miejskiej w Lublinie dotarła właśnie opinia prawna w tej sprawie. Poprosiła o nią sama policja.

Funkcjonariusze konsultowali się również z Głównym Urzędem Miar. - Umieszczenie fotoradaru w koszu na śmieci było nieprawidłowym użytkowaniem urządzenia - brzmi ostateczna opinia prawna. To oznacza, że kierowcy sfotografowani z ukrycia nie dostaną mandatów. Żaden z nich nie otrzyma też wezwania do Sądu Grodzkiego.

- Zgodnie z tą opinią, wszystkie wątpliwości należy rozpatrywać na korzyść kierowcy - informuje inspektor Jacek Buczek, komendant miejski policji w Lublinie i zapewnia, że ukrycie fotoradaru w śmietniku od początku nie było nastawione na "łapanie kierowców".

-
Chcieliśmy wykorzystać ten materiał do celów badawczych
Jacek Buczek, komendant miejski policji w Lublinie
Chcieliśmy wykorzystać ten materiał do celów badawczych - tłumaczy Jacek Buczek. - To doświadczenie pokazało patologiczny obraz niestosowania się do przepisów na drodze, tam, gdzie mamy świadomość, że nie ma jakiejkolwiek kontroli - dodaje.

Fotoradar w śmietniku pojawił się na ulicach Lublina na początku października. Funkcjonariusze ustawili go m.in. przy al. Spółdzielczości Pracy, al. Kraśnickiej i ul. Sikorskiego. W ciągu weekendu urządzenie zrobiło około 1,3 tys. zdjęć.

Jak się okazuje, to nie jedyny eksperyment policji z fotoradarami. W Jastkowie funkcjonariusze umieścili w maszcie imitator fotoradaru, który reagował błyskiem na pojazdy przekraczające prędkość. - W pierwszych dniach działania urządzenia kierowcy jeździli z odpowiednią prędkością - mówi podinsp. Janusz Wójtowicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Szybko zorientowali się jednak, że w maszcie jest imitator. - W kolejnych dniach prędkość była już przekraczana - dodaje Wójtowicz.

Wtedy policja umieściła w maszcie prawdziwy fotoradar. - Tylko w ciągu 19 godzin zarejestrował ponad 1,7 tys. wykroczeń - informuje Wójtowicz.

Polecamy w wydaniu internetowym www.lublin.naszemiasto.pl/: Komendant mówi: - Mam dość policji działającej z krzaków
5. "Gazeta Wyborcza" podejrzewa, że Prawo i Sprawiedliwość może zgodzić się na zmiany w konstytucji w zamian za przedłużenie prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Według gazety, w kuluarach rządu Tuska i Sejmu trwa dyskusja na ten temat. Premier chce, by prezydenta wybierało Zgromadzenie Narodowe. Byłby także pozbawiony prawa weta.

"Gazeta Wyborcza" pisze, że Kaczyńscy obawiają się porażki w wyborach prezydenckich w przyszłym roku oraz w parlamentarnych w 2011 roku.

Poseł PO Sebastian Karpiniuk powiedział dziennikarzom gazety, że byłby skłonny głosować na Lecha Kaczyńskiego, jeśli miałby być prezydentem, który byłby tylko notariuszem i reprezentował Polskę na zewnątrz. Niechętny takiemu porozumieniu jest były wicepremier, szef klubu PO Grzegorz Schetyna. Uważa, że byłoby ono niezrozumiałe dla wyborców Platformy.

Jednak Schetyna i inni ważni politycy Platformy mogą być zainteresowani tym, by do zmian w konstytucji nie doszło i Tusk został prezydentem. Wtedy mieliby szansę na stanowisko premiera lub szefa partii.

Klub PO zamierza w przyszłym tygodniu złożyć w sejmie projekt konstytucji, by rozpocząć formalną dyskusję. Ekspert rządowy wylicza, że ewentualne referendum zatwierdzające zmiany w konstytucji odbyłoby się we wrześniu przyszłego roku, czyli przed wyborami prezydenckimi.