Odpowiedzi

2009-11-28T20:03:28+01:00
Adolf Hitler nienawidził żydów z tego powodu ze wychował się w mieście w którym panowały antysemickie nastroje, od małego mu wpajano ze Żyd jest jego wrogiem. W późniejszych latach, gdy zdawał na ASP nie dostał się bo nie przyjął go człowiek który był Żydem. Nienawiść Hitlera do innych ras była podstawą jego propagandy. Niemcy były wyniszczone po pierwszej wojnie. Kogoś trzeba było obciążyć winą za te niepowodzenia.
Jak wiadomo Żydzi zawsze słynęli ze swojej "zaradności", sprytu, bogactwa (zdobytego często ciężką pracą wielu pokoleń) i z trzymania się razem. Wśród Żydów było wielu słynnych kupców, lekarzy, prawników, architektów, przedstawicieli wolnych zawodów. Stanowili oni zazwyczaj "wyższą klasę średnią" co w obliczu wyniszczonych ogólnie Niemiec musiało denerwować wielu Niemców. Między innymi to wykorzystał Hitler. Żydzi według niego posiadali środki masowego przekazu, byli szefami radii, gazet. Denerwowało go, ze to oni "sterują" ludźmi i ze to co ludzie będą wiedzieć zależy od Żydów. W Main Kampf Hitler wyjaśnia przyczyny swej niechęci do narodu wybranego, nie mówi jednak o żadnej zagładzie, która wydaje się była w całości dziełem Himmlera. Również w wypowiedziach słownych nie ma nic o mordowaniu.
Poza tym żydzi nie mieli do nikogo szacunku. Od małego byli wychowywane tak, ze Izrael jest krajem wybranym i żyd powinien pomagać zawsze drugiemu żydowi ,a reszta świata to "potwory". Najlepszym przykładem jest rok 1948, kiedy to Żydzi masowo wybijali, gwałcili i plądrowali palestyńskie domostwa. Jeśli chodzi o cyganów, rzadkim okazem był cygan który nie kradł, a Niemcy byli narodem solidnym, nie lubiącym złodziei.
Hitler miał swoją wizję idealnego mocarstwa jakim miały stać się Niemcy. Państwo to miało obejmować wszystkie tereny gdzie zamieszkiwali przedstawiciele rasy nordyckiej, którą Hitler uważał za najważniejszą. Nie lubił Słowian bo przez Słowian nie miał miejsca na rozbudowę swego imperium, dlatego chciał się nas pozbyć. Naszym problemem jest położenie geograficzne, dlatego to Niemcy zaatakowali najpierw Polskę. Byliśmy(jesteśmy) „przedmurzem Europy”.
Adolf Hitler sam w sobie nie był złym człowiekiem. Sam jako jednostka niewiele znaczył. Nabrał "mocy" poprzez wiernych towarzyszy, program, całą otoczkę. Sam był słabym człowiekiem...
Adolf Hitler jako postać historyczna jest synonimem zła, w to nie wątpię, lecz jako człowiek - cóż, był takim jakim stworzyli go ludzie i jak go chcieli widzieć ówcześni mu...


W moim przekonaniu Mussolini był wybitnym politykiem. Niestety opowiedział się po niewłaściwej stronie, bo zbyt mocno zaimponowały mu niemieckie zakłady zbrojeniowe oglądane przezeń podczas wizyty w listopadzie 1937 roku. Ponoć to właśnie wówczas nabrał przekonania co do niezwyciężoności Niemiec. Gdyby nie ta okoliczność faszyści prawdopodobnie rządziliby Włochami conajmniej do połowy lat siedemdziesiątych minionego stulecia (w Hiszpanii Franco do dziś wspominany jest ze szczerym sentymentem). Wracając jednak do jego osiągmnięć to warto zauważyć, że pomimo iluzorycznego zwycięstwa w I wojnie światowej Włochy wyszły z niej jako państwo zrujnowane (pierwszy rok uczestnictwa w konflikcie wyniósł trzykrotnie większą sumę niż liczyły wszystkie budżety razem wzięte od momentu zjednoczenia!!!). Reformy gabinetu Mussoliniego umożliwiły rozwój przemysłu (to wówczas swoje najlepsze chwile przeżywał koncern Fiat), a szeroko zakrojony program budowy autostrad wpłynął stymulująco na całą gospodarkę.Nie zapomniano także o dziedzictwie kulturowym kraju podejmując szeroko zakrojone prace w dziedzinie konserwacji zabytków oraz rekonstrukcji pozostałości po dawnym Rzymie (Forum Romanum przypominało wcześniej śmietnik). Poza tym rozprawiono się ze zorganinizowaną przestępczością.Trudno w to uwierzyć ale mafia przestała wówczas funcjonować. Po prostu bojówki faszystowskie rozprawiły się z kluczowymi przywódcami półświatka. Rozumiem że brzmi to brutalnie niemniej jednak nie wydaje mi się by istniała możliwość namówienia zimnokrwistych kryminalistów by zajęli się wyplataniem koszyków oraz agroturystyką. Mafia rychło jednak powróciła - w lipcu 1943 roku wraz z desantem Amerykanów (w ich szeregach znajdowali się licznie emigranci włoscy). Ponadto w ideologii włoskiego faszyzmu próżno szukać chociażby minimalnych akcentów rasistowskich. Każdy lojalny poddany dynastii sabaudzkiej - bez względu na to czy pochodził z Turynu, Rzymu czy Trypolisu - traktowany był na równych prawach. Było to szczególnie drażniące dla Niemców (jeden z niemieckich dowódców - Gerd von Rundstedt wyrażał się o Mussolinim nie inaczej jak o "negroidalnym bydlaku"). Rzeczywiście trudno jest porównywać Mussoliniego do premiera Anglii, który po niemieckich atakach V-1 w czerwcu 1944 roku (niemiecka odpowiedź na lądowanie w Normandii) upierał się przy bombardowaniu miast Rzeszy gazem (!!!). A nam Polakom szczególnie utkwiła w pamięci brytyjska zdrada po kwietniu 1943 roku i w kolejnych latach. Do dziś musimy radzić sobie z konsekwencjami hipokryzji Churchilla ("Nie jesteście już nam potrzebni" - fragment wypowiedzi skierowanej do gen. Kazimierza Sosnkowskiego).

1 5 1