Odpowiedzi

2009-11-29T11:02:11+01:00
Mieszkańcy Teb !
Może nieliczni z Was wiedzą, dlaczego stoję tu dzisiaj na podwyższeniu, zajmując Wasz cenny czas. W otoczeniu całego Teb śmiało zatwierdzam, że jestem winna zarzucanego mi czynu. Myślicie pewnie teraz - ,,co ona tu robi, czyż nie miała przekonywać nas do swojej niewinności?". Otóż mój początkowy plan taki właśnie był, miałam za wszelką cenę udowodnić, że strażnicy się mylą, że złapali nie tę osobę. Byłoby to próżne, wręcz niewybaczalnie próżne przed oczyma boskimi, bo czy właśnie nie po tu jestem, by udowodnić, że prawda powinna zwyciężać ?
Nie potrafię określić. czy Polinejkes był zdrajcą, ale rzeczy, której jestem pewna jest fakt, że był on moim bratem i jako człowiek zasługuje na to, by pochować go godnie. Od wieków grzebiemy naszych przodków, bo tak nakazują nam bogowie. Dusza, która nie zostanie należycie pochowana nie zazna spokoju w Hadesie. Nawet Kreon, który jest naszym władcą nie może zabronić czczenia zmarłych, ponieważ jest to nasz obowiązek, który nakazali nam czynić bogowie.
Śmiem twierdzić, że jednym z argumentów, które utwierdziły Kreona w swojej decyzji byl fakt, że nie mężczyzna lecz zwykła kobieta złamała jego zakaz. Żyjemy w czasach gdzie kobiety nie mają swoich praw, głosu, decyzji o życiu. Władcę zbulwersowało, że osoba znajdująca się praktycznie poniżej marginesu społecznego społecznego odważyła się sprzeciwić głowie państwa. Chciałabym jednak podkreślić, że nie zrobiłąm tego z nienawiści do Kreona, lecz z miłości do brata. Choć pewnie sama tego nie dożyję, życzę wam abyście dotrwały czasów, gdzie będziecie mogły decydować o samej sobie.
Kreon wydał zakaz niechowania ciała i pozostawienia go na pastwę dzikich zwierząt i ptactwa, ale czy zdawał sobie sprawę, jaką okrutną karą potraktował człowieka, który słusznie lub niesłusznie walczył w obronie swoich praw. Gdyby wyobraził sobie sytuację, w której Lub Teb przyznaje mi rację, ja przejmuje władzę, skazuję go na to, by stał się pokarmem dla zwierząt a jego dusza wiecznie błąkałaby się jako cień, który nie może przejść przed mury Hadesu, ponieważ ja tak nakazałam.
Na koniec pozwolę sobie przytoczyć słowa Kreona ,,gdybym nad dobro publiczne stawiał dobro przyjaciół nie byłbym dobrym władcą". Z całą śmiałością uważam, że słowa te zostały wypowiedziane bez żadnego zastanowienia. Pomyślcie, czy nasz władca mówiłby tak, gdyby to jego syn lub żona pogrzebali Polinejkesa ? Czy wtedy bez wahania wydałby na nich wyrok śmierci, ponieważ złamali zakaz ? Wątpię.
Ja odchodzę lecz zostawiam Wam przesłanie, że ,,współkochać przyszłam, nie współnienawidzić".

obrona antygony