Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-29T14:31:23+01:00
Kleryków, data
Właśnie przyszła chwila naszego spotkania. Tego dnia troche więcej czasu poświęciłem korepetycjom i dopiero o 23.00 wybrałem się na górkę do Gontali. Moje oczy ujrzały jakąś postac. Po dłuższym wytężeniu wzroku rozpoznałem pana Majewskiego, który skradał sie cichutko i wpatrywał w okna domu. Moim pierwszym odruchem była ucieczka w pobliskie drzewa. Schowałem się tam i obserwowałem kjażdy ruch profesora. Trzeba było zastanowic się co dalej począć. Przecież on nie może nas zdemaskować! Myślałem.... Nauczyciel oddalał się a ja podążałem za nim. Musiałem cos zrobić, lecz kompletnie nie wiedziałem co.
Gdy Majewski przeszedł przez kładkę wciągnąłem ją na swój brzeg i zacząłem rzucać w niego błotem. Raz za razem z ogromną siłą. Chwytałem bryły i z wściekłością mierzyłem w ofiarę. Gdy ten , paląc zapałkę chciał przejśc przez rzekę, nie mógł znaleźć kładki. Słyszac plusk w wodzie domyśliłem się, iż znalazł inny sposób na pokonanie przeszkody. Chwilę później zatarłem ślady i ruszyłem do kolegów. Musiałem wszystko opowiedzieć o tej, mrożącej krew w żyłach sytuacji xD

Wypracowanie takie sobie, wymagające kilku poprawek stylistycznych
Pozdrawiam
1 5 1