Odpowiedzi

2009-11-29T14:19:42+01:00
Bycie dzieckiem Bozym wiaze sie z przestrzeganiem Jego przykazan, dostosowywanie sie do jego praw i zasad, pomaganie innym ludziom bedacym w potrzebie, studiowanie biblii czytanie jej, modlenie sie do Boga, zyc dla Boga a nie dla samych siebie,obchodzenie swieta.
2009-11-29T15:50:27+01:00
W chwili przyjęcia chrzty św stajemy się dziećmi Bożymi aby być dobrym katolikiem trzeba przestrzegać 10 przykazani
2009-11-29T18:47:55+01:00
Wydaje mi się konieczne, żeby na początku tego spotkania zwrócić uwagę na pewien zasadniczy problem, czy raczej przypomnieć o nim. Mianowicie: tradycyjnie uważamy siebie za wierzących chrześcijan wypełniających podstawowe obowiązki kultyczne i po części moralne. Pozornie wszystko jest tak, jak powinno być. Ewentualnie czasem dostrzegamy takie czy inne braki w sposobie przeżywania naszego chrześcijaństwa, ale to zazwyczaj w odniesieniu do spełniania obowiązków. Zbyt mało jednak dokonujemy refleksji – zarówno na płaszczyźnie indywidualnej jak i wspólnotowej – dotyczącej tego, czym jest naprawdę chrześcijaństwo, kim staje się człowiek w chrzcie świętym. Jaką przemianę w myśleniu i działaniu może powodować przyjęcie chrztu, gdy jest on rozumiany w pełni swych treści odniesionych do życia. Oczywiście, aspekt ontologiczny, sakramentalny, czyli to, co się dokonuje z łaski, nie zależy od nas. On się dokonuje w nas mocą sakramentu. Ale zależy od nas, czy i na ile przyjmujemy to, kim się stajemy z mocy sakramentu, czy i na ile fakt sakramentu czynimy fundamentem, punktem odniesienia i wyznacznikiem naszego życia. Może bowiem być, i często tak bywa, że jest w nas to, co obiektywnie dokonało się w chrzcie, ale nasze życie mamy ustawione mniej czy bardziej po swojemu, niezależnie od tego, co przyjęliśmy. Chrzest i cała rzeczywistość z nim związana są wtedy traktowane przez nas jak przysłowiowy kwiatek w klapie marynarki, który może być, ale nie musi. Jest co najwyżej odświętny, ale nie ma dużego wpływu na realizm życia.
Chodzi o to, byśmy coraz wyraźniej zdawali sobie sprawę z tego, że chrześcijaństwo nie jest jakąś religijnością, tylko życiem, w którym odkrywa się działanie Pana Boga. Pan Jezus nie przyszedł założyć nowej religii ani ustanowić kolejnej religijnej instytucji. On założył Kościół jako wspólnotę osób będących w komunii dzięki Jego mocy przekazanej przez słowo i skaramenty.