Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-29T17:48:23+01:00
Najpierw link do pliku word: http://www.leryn.ovh.org/clock.docx

As the clock was striking midnight, there was a loud whisper at the door: “Let me in”!
Due to his horror, he wasn’t able to go downstairs. He was all alone – everyone was out, at his sister’s party. The whisper was getting louder and more importunate with every strike of the Big Benny – sister’s birthday present from some anonymous. He begun to bury himself into the duvet, pretending that it was only a dream. After two long minutes, he heard… nothing! The dead silence was present at every corner of his house. “Even that bloody clock stopped playing its stupid melody” – he smiled crookedly, but the fear was fulfilling him to hair bulbs. He couldn’t even hear the beating of his heart. Suddenly, stopping the bittersweet stillness, someone started knocking at bedroom door.
He shouted.
Then, a couple of things have happened simultaneously: the wind started blowing, the door have been opened, and near his bead appeared a woman. On one silly second he thought she was beautiful . Until he saw a pair of fangs. Unexpectedly, some outside force pushed him to the door. The woman begun to hiss at him with a hunger. He run downstairs, shouting in fear.
“Break a clock to pieces!” – he heard a strong voice from nowhere. He rushed to the clock, took the chair and destroyed the unwanted gift. At the same time he … woke up.
-Brother! Wake up! – his sister yelled – Today’s my birthday! And look what I have received! A clock! I will call it “Big Benny”, because it’s so small and cute, doesn’t it?
He turned pale.

Gdy zegar wybił północ, pod drzwiami dało się słyszeć głośny szept „Wpuść mnie do środka!”.
Ze względu na przerażenie, nie był w stanie zejść na dół Był calkiem sam. Wszyscy byli poza domem – na przyjęciu siostry. Szept stawał się coraz głośniejszy i natarczywy z każdym wybiciem godziny Big Benny’ego – prezentu urodzinowego siostry od jakiegoś anonima. Zaczął zakopywać się w kołdrze, udając, że to jest tylko sen. Po 2 długich minutach usłyszał… nic! Głuchą ciszę, która była obecna w każdym zakątku jego domu. „Nawet ten przeklęty zegar nie wybije tej swojej głupiej melodyjki” – uśmiechnął się krzywo, ale strach wypełniał go aż po cebulki włosów. Nie mógł usłyszeć nawet bicia swojego serca. Nagle, kończąc tą słodko-gorzką ciszę, ktoś zaczął pukać do drzwi sypialni.
Krzyknął.
Potem, kilka rzeczy wydarzyło się naraz: wiatr zaczął wiać, otworzyły się drzwi, a blisko jego łóżka pojawiła się kobieta. Podczas jednej głupiej sekundy pomyślał, że jest piękna. Do czasu, gdy zobaczył parę kłów. Niespodziewanie, jakaś zewnętrzna siła popchnęła go do drzwi. Kobieta, w głodzie, zaczęła syczeć (NO CO?! CZYTA SIĘ HISTORIE O WAMPIRACH!). Zbiegł na dół po schodach, krzycząc ze strachu.
„Rozbij zegar na kawałeczki!” – usłyszał mocny głos, zupełnie znikąd. Dobiegł do zegara, pochwycił krzesło i zniszczył ten niechciany prezent. W tym samym momencie … obudził się.
- Braciszku! Obudź się! – krzyczala jego siostra – dzisiaj są moje urodziny! Zobacz, co takiego dostałam! Zegar! Nazwę go „Big Benny”, bo jest taki mały i słodki, nieprawdaż?
Zbladł.
4 4 4