Czesc potrzebuje pomocy w zadaniu. Muszę napisac straszną historię z czasownikami: zaskrzypiała, rozległy, otworzyły, zamknęły, usłyszały, wchodziła, przeszła,weszła,sypiała. Można zmienic ich formę. Proszę o pomoc bo mi się niechce myślec. Daje 50 pkt.

2

Odpowiedzi

2009-11-30T12:00:50+01:00
Pewnego razu w opuszczonym domu zamieszkała uboga dziewczyna. pewnego wieczoru gdy juz usypiała usłyszała rozległy się dzwięk zaskrzypiałych piskliwie drzwi. przerażona dziewczyna zamknęła mocno oczy i wyobrażała sobie piękny krajobraz, chodż dźwięk się powtórzył... dziewczyna przestraszona wyszła z sypialni i otworzyła drzwi do kuchni. weszła do środka ale nic nie zauważyła, wracając do sypialni drzwi same się zamknęły. dziewczyna przerażona całą tą sytuacją źle sypiała śniła że cały czas wchodziła do jakieś ciemnej puszczy gdzie wołał ją nie znajomy, biedna pogrążając się w śnie nigdy już się nie obudziła
Najlepsza Odpowiedź!
2009-11-30T12:03:45+01:00
Pewnego wieczoru mama z tatą postanowili wybrac się na kolację do restauracji z okazji ich 20 rocznicy ślubu, nie chciałam im zawraca głowy i postanowiłam zostac w domu.
Rodzice odjechali, ja postanowiłam iśc do pokoju i obejrzec jakąś komedię . Nagle z zza okna usłyszałam jakiś dźwięk. Postanowiłam sprawdzic co tam jest. Podłoga pierwszy raz w życiu zaskrzypiała, rozległy się huczne krzyki. Byłam tak przerażona, że serce biło mi niczym kowadło. W pewnej cichej chwili otworzyły się drzwi od stodoły i natychmiast zamknęły. Usłyszałam , że ktoś wchodzi do domu. Podejrzewałam, że do domu wchodziła kobieta, gdyż buty, którymi chodziła po naszej drewnianej podłodze stukały jak buty mojej mamy. Przeszła po całym domu, aż doszła do mojego pokoju, drzwi były zamknięte na klucz, lecz on leżał na małym stoliku obok drzwi, zwinnie poradziła sobie z otworzeniem drzwi. Kiedy podbiegłam do okna, by zobaczy co robi zauważyłam, że ona zasypiała . Pomyślałam, że to jakaś złodziejka więc zadzwoniłam na policję, przyjechali szybko niczym wichura, okazało się, że to dawna kuzynka mojej mamy, która postanowiła nas odwiedzic. Napędziła mi niezłego pietra to muszę przyznac, ale potem świetnie się dogadywałyśmy, a nawet spędziłyśmy razem dużo czasu. Niestety musiała nazajutrz wyjechac, lecz obiecała,że jeszcze nas odwiedzi .
Gdy następnym razem coś takiego zdarzy się to najpierw zadzwonię do mamy by zapytac czy nie mamy miec przypadkiem gości .