Odpowiedzi

2009-11-30T15:44:03+01:00
Antygonę i Ismenę, główne bohaterki dramatu Sofoklesa pt."Antygona ", poznajemy jako kazirodcze córki Edypa i Jokasty. Są siostrami poległych w bratobójczej walce Etoklesa i Polonika są ostatnimi z rodów Labdakidów. Obie siostry są Greczynkami, mieszkają w Tebach. O wyglądzie Antygony i Ismeny wiemy niewiele, gdyż nie było to dla autora dramatu najważniejszym aspektem. Możemy się jedynie domyślać, że wyglądały one jak większość kobiet w Grecji w tamtych czasach. Na tym etapie ich podobieństwa zdecydowanie się kończą, gdyż pomimo to, że są spokrewnione, to ich cechy charakteru, a także zachowanie, świadczą o tym, iż to zupełnie odmienne postacie.
Córki Edypa zestawione są ze sobą w utworze na zasadzie kontrastu. Antygona przypomina niekiedy księżniczkę. Jest dumną, inteligentną, pewna swego zdania i nie znosząca sprzeciwu. Zna swoją wartość. Mimo, że jest młodą kobietą, to jednak bardzo doświadczoną przez życie. Widać też wyraźnie, że Antygona to osoba bardzo religijna, która stawia prawa boskie na pierwszym miejscu. Wobec tego samego wydarzenia, czyli zakazu chowania, wydanego przez Kreona, jednego z braci, siostry zachowują się zupełnie inaczej, mimo iż obie kochały go jednakowo i dla każdej z nich był on bardzo bliski. Antygona postanowiła złamać zakaz króla, nie patrząc na konsekwencje swojego czynu. Wykazała się przy tym niezwykłą odwagą i konsekwencją. W imię miłości do brata nie bała się nawet śmierci. Nie była również w stanie zrozumieć Ismeny, która w obawie przed konsekwencjami nie chciała jej wspomagać. Natomiast postać drugiej córki Edypa wypada w dramacie dosyć niekorzystnie. Ismena jest przedstawiana jako osoba mało przedsiębiorcza, której brak odwagi, aby pomóc siostrze w pochowaniu brata. Uznała ona władzę Kreona i nie chciała się jej sprzeciwić, nawet w imię miłości do bliskiej osoby. Pokornie przyjmowała krytykę z ust starszej siostry, jednocześnie też zwracając uwagę na nierozsądek jej czynu. W momencie , gdy Antygona prowadzona była na stracenie Ismena chciała podzielić z nią tragiczny los. Możliwe jest więc, że Ismena bardzo żałowała swojej postawy. Jednak jej próby ratowania siostry okazały się daremne. Ismena podziwiała swą siostrę za odwagę i bardzo ją kochała. Wypowiedziała nawet słowa:"...Bo czym bez niej dla mnie samej życie?", których wyraźnie możemy odczytać jak wielki i ogromny żal ogarną tą kobietę na myśl o stracie kolejnej bliskiej osoby.
Jestem zdania, że żadna z sióstr nie postąpiła dobrze do końca. Jednak bardziej opowiedziałbym się po stronie Ismeny, gdyż Antygona była zbyt pewna siebie. Nie próbowała nawet nawet zrozumieć motywacji i postępowania młodszej siostry, była zaślepiona swoimi przekonaniami, traktując Ismenę zbyt surowo. Natomiast Ismena pomimo swego lęku starała się ratować Antygonę i mimo, że nie zdecydowała się stanowczo stawić Kreonowi to jednak odbieram ją jako osobę wykazującą się czystością serca i racjonalnym myśleniem.