Odpowiedzi

2009-11-30T16:00:48+01:00
Pewnego dnia naczelnik wysłał gębarzewskiego do przyjmowania towarów. ten zmartwiony ze tak duzo pak lezy na ziemi, i ze je tak powoli przesuwaja do magazynu. postanowil wiec popedzic robotnikow.-predzej tam!-coz pan mysli, ze paki tak latwo suna sie po podlodze jak po lodzie? wtedy Gębarzewski zaczal myslec,jak on by mogl lepiej zbudowac swiat, a glownie zlikwidowav tarcie. nareszcie paki wepchnieto, a wszyscy rozeszli sie. Gębarzewski zostal i uslyszal jkies glosy. zapytal kim jest osba. ktora do niego mowi. ten odpowiedzial: - jestem aniol gabriel. a poniewaz przed godzina drwiles z sily tarcia, zostaniesz ukarany! twoje cialo na 24 godziny bedie pozbawione tarcia. gebarzewski po wyjsciu mlodzienca podajacego sie za aniola. niecoochlonal i pomyslal ze ktos z niego drwi. chcial konczyc liczy rachunki. bierze za pioro, to wyslizguje sie mu z reki. bierze drugi raz to samo. chce usiasc na krzesle zsuwa sie. robi krok do [przodu a nogi hodza mu po podlodze jak po lodzie lyzwy . zaczyna chpodzic lecz zamiast tego slizga sie. byl znakomitym lyzwiarzem lecz mimo to nie mogl opanowac swych ruchow. co krok uderzal w sciane przewracal sie. w koncu wypadl przez okno na ulice. na halas zbiegli sie wszyscy -jestes pijany!-wola naczelnik. -nie! to aniol gabriel pozbawil mnie sily tarcia! tego bylo za wiele. naczelnik polecil woznym wsadzic gebarzewskiego na sanki i odwiesc do domu
29 1 29