Odpowiedzi

2009-11-30T16:33:54+01:00
To były niezapomniane Andrzejki. Razem z moją przyjaciółką Zuzią oraz siostrzyczką Sylwią urządziłyśmy sobie fascynujący wieczór.Rozpoczęłyśmy od lania parzącego nas wosku z wcześniej stopionej pszczelej, żółtawej świeczki. Byłyśmy zachwycone przeróżnymi wzorami i kształtami ukazującymi nam się w jasnobłękitnej wodzie, w dużej plastikowej misce. Kolejną wróżbą było losowanie śnieżnobiałych karteczek z napisanymi wyraźnie męskimi imionami chłopców. Padło na Huberta, Jerzego i Zdzisława. Na koniec chciałyśmy dowiedziec się, która z nas pierwsza wyjdzie za mąż i stanie na ślubnym kobiercu. w kolejności ustawiałyśmy nasze buty w stronę ciężkich, poszarzałych, skrzypiących drzwi. Wybór padł na Sylwię, która była z tego powodu bardzo szczęsliwa i roztrzepotana. Zmęczone i ucieszone położyłyśmy się spać.
1 5 1