Odpowiedzi

2009-11-30T19:44:39+01:00
Spracerujac brzegiem morza znalazłem wyłaniajacego sie trupa. odrazu zadzweonilem po karetke i mowilem:
-nazywam sie Rysiek Laps i znalazlem topielca nad brzegiem morza prosze jak najszybciej przyjechac ul. krzywa 1212/10000
-dobrze, zgoleszenie przyjęte niech pan czeka.
-dziekuje , dowidzenia
-dzowidzenia.
ze strachu u cieklem z miejsca zdzarzenia i nie wiem co sie dzialo dalem bo ucieklem na Ukraine.



sory za blędy ortograficzne:D jak sie nie podoba to rozwin moja mysl
2009-11-30T20:14:49+01:00
Spacerując brzegiem moza znalazlem muszelkę. Gdy podnaszac ja nade mna stanela bardzo ladna kobieta. Wiatr rozwiewal jej blond wlosy. Miala oczy tak sliczne ze moglbym patrzyc na nia przez caly dzien. Lecz nagle powiedziala do mnie:
-czesc. Nazywam sie Karolina. Co tutaj robisz o tak poznej porze?-zapytala.
-Ja? Nic. Poszlem tylko na chwilke sie przejsc bo tutaj nie daleko mieszkam-odpowiedzialem-A ja jestem Kamil. Miło poznać.
Po chwili nastapila cisza. Nie wiem dlaczego ale serce bilo mi strasznie ;);D.
-a Ty tutaj co robisz?
-Tez poszlam sie przejsc poniewaz moi rodzice sie kłócą wiec postanowilam ze nie bede tego sluchac i wyszlam-odparla.
W tym momencie nie wiedzialem co powiedziec. Moze ja przytulic? Lecz nie zdalem sie na odwage. Wiec powiedzialem:
-nie przejmuj sie. Na pewno sie pogodza. Moi tez sie czasem kloca ale im potem przechodzi. Usmiechnij sie:)
-Ok dziekuje za krodka rozmowe. Ale musze isc. Czesc.
Nie wiedzialem czy ja zatrzymac... Wiec poszla i wiecej razy jej nie zobaczylem...


hahaaha xP o jaaa^^

smieszne troche ;d
5 2 5