Odpowiedzi

2010-07-23T16:53:12+02:00
Pewien Kmiotek w zimnej porze,
rąbał duże drzewo w borze.
Znalazł miejsce gdzie wiewiórka miała dziuplę,
a w niej dwie garście orzechów.
Radość się w kmiotku roznieci,
topór w drzewo i już kora leci.
Już orzeszki brzęczą w ręku
lecz na bliskim siedzi sęku.
Doń wiewiórka rzekła z trwogą,
ulituj się nad niebogą.
Com zebrała w czoła pocie, chcesz mi zabrać byś jak fraszkę,
dał swym dzieciom na igraszkę ?
Nie, nie wezmę skarbu twego,
dobry Kmiotek jej odrzecze.
Bo kto wie jak bieda piecze,
Ma współczucie dla drugiego.
2 5 2