Odpowiedzi

2010-09-19T18:47:42+02:00
W pierwszym rozdziale zapoznajemy się z postacią Pana Gąsowskiego. Był nauczycielem historii w klasach VII. Pasjonował się Cezarem i Napoleonem, natomiast nie cierpiał Hannibala. Uczniowie lubili go za jego uczciwość mądrość i jego marzycielskie roztargnienie. W ulubionej klasie historyka uczył się wyjątkowy uczeń. Adam Cisowski, bo tak miał na imię. wykazywał się niebywałą zaradnością, inteligencją i sprytem jak na swój wiek. Chłopak był mistrzem rozwiązywania zagadek i łamigłówek. Odkrył w jakim systemie profesor odpytuje podczas zajęć. Jak sam mówił wszystko to czynił by przygotować się do bycia detektywem. Gdy nadszedł czas wakacji, Adam razem z rodzicami szykował się do wyjazdu nad morze. Lecz nieoczekiwanie w domu zjawił się pan Gąsowski. Poprosił rodziców Adasie by ci pozwolili mu wyjechać razem z nim do jego rodzinnego majątku we wsi Bejgoła , by rozwiązać tam tajemniczą zagadkę. Państwo Cisowscy zgodzili się i Adaś udał się z profesorem do jego mieszkania w mieście. Gdy przybyli do domu pana Gąsowskiego drzwi otworzyła im bratanica profesora Wanda Gąsowska. Już od pierwszego spojrzenia zauroczyła Adasia. Usiedli wszyscy przy jednym stole i profesor zaczął opowiadać o co dokładnie mu chodzi i jaką ma prośbę do swojego ucznia. Zaczęło się od tego, że jakiś Francuz chciał obejrzeć dwór, ale interesowały go tylko drzwi Później, otrzymali propozycję sprzedania dworu za dużą sumę pieniędzy, jednak nie skorzystali z tej oferty. Po paru dniach zginęły dwie pary drzwi Znaleziono je potem w parku lecz były odarte z farby. Adaś, zaciekawiony tymi niezwykłymi okolicznościami, był już całkowicie pewien, że nie pojedzie nad morze i udał się wraz z profesorem i jego bratanicą do Bajłogi. Po dotarciu na miejsce Adam poznał rodzinę profesora , Iwo Gąsowskiego, który był zwariowanym matematykiem i jego żonę Ewę Gąsowską. Późnym popołudniem razem z Wandą zwiedził stary , zaniedbany dwór. W środku zauważył jakąś postać. Chciał się do niej zbliżyć i porozmawiać, ale niespodziewanie ktoś uderzył go w głowę. Chłopak pada nieprzytomny na ziemię. Po chwili Wanda znajduje Adama i przenosi go do domu. Leżąc parę dni w łóżku rozmyślał , o tych dziwnych zajściach i doszedł do wniosku że rozwiązania trzeba szukać w przeszłości. Postanowił porozmawiać z domownikami i przeszukać strych. Tam znalazł pamiętnik księdza, w którym było spisywane wszystko co działo się na dworze. Gdy to przeczytał trafił na pewien ślad. Dowiedział się, że na dworze przebywali swego czasu dwaj żołnierze cesarscy. Jeden z nich miał odmrożone nogi. Pan Gąsowski przyjął ich do siebie i umieścił w domku ogrodowym, ponieważ w głównej posiadłości umierała jego żona. Po śmierci pani Domiceli rannego przeniesiono do bawialni. Leżąc tam oficer cały czas przyglądał się portretowi przodków Gąsowskich. Oficer na łożu śmierci mówił ciągle o jakichś drzwiach. Uważano to jednak za przedśmiertne majaczenie. Gdy tylko zaczęło świtać udali się do ogrodowego domku, lecz drzwi tam już nie było. Po południu przybył wędrowny malarz prosząc o gościnę. Udzielono mu jej, ale Adaś nabrał podejrzeń co do jego osoby i oczywiście miał rację, ponieważ następnego dnia człowiek ukradł pamiętnik księdza. Nie czekając dłużej Adaś postanowił działać. Upozorował swój wyjazd, i przenocował w wiosce. Zaproszono go na obiad, podczas którego dowiedział się że panna Irenka została poproszona o przetłumaczenie starego listu . Okazało się że w tym liście oficer przekazał swoja ostatnia wolę, nakazał aby brat przybył do wsi, do dworu Gąsowskiego gdzie ukrył coś, co udało mu się ocalić z wojennej pożogi. Ma wejść do pokoju w którym przebywał przed śmiercią jego brat i rozważyć słowa, które będą dla niego wskazówką. Adam poznał te dwa wersy mówiące o tym, że dalszych poszlak należy szukać na drzwiach bramy . Wieczorem po list przyszedł nieznajomy chłopak, jednak Adaś rozpoznaje w nim fałszywego malarza, i postanawia iść za nim . Oszust wszedł do jakiegoś domu i wspólnie z kolegą próbowali rozwiązać zagadkę ale nic z tego nie wyszło. Po jakimś czasie położyli się spać. Adam obok domu znalazł stara budę. Postanowił przenocować tam do rana. Miał jednak pecha bo psy go wytropiły. Natychmiast znalazł go fałszywy malarz i jego kolega. Wykręcając ręce chłopcu zawlekli go do domu. Tam zaradzali aby objaśnił im znaki listu Francuza. Chłopiec udał, że nie potrafi tego rozszyfrować więc nakazali mu napisać list do Gąsowskiego, że nic mu nie jest. Adaś był sprytny i tak napisał ten list, że pierwsze litery wszystkich linijek tworzyły napis: ,,STRZEŻCIE DOMU�. Nie mogąc uzyskać żadnych wiadomości związali go i zamknęli w piwnicy. Po chwili okazało się że ma towarzystwo. Był tu także Francuz który przybył w poszukiwaniu skarbów. Wynajął dwóch ludzi aby zbadali drzwi we dworze. Fałszywy malarz dowiedział się z listu o skarbie Francuza. Chcąc zagarnąć wszystko dla siebie związali go, okradli i wrzucili do piwnicy. W nocy rozszalała się burza. Do piwnicy wlewało się coraz więcej wody. Adam wzywał pomocy i już po kilku minutach usłyszeli go harcerze, którzy pomogli im się wydostać. Zabrali także osłabionego Francuza. Adaś zaś pobiegł do domu, zabrawszy ze sobą pamiętniki i skradzione pieniądze. Rannego Francuza zostawiono u księdza który się nim zajął. Po chwili trafił tam też Adaś i przypadkiem usłyszał jak ksiądz opowiadał, że kiedyś przyniesiono do niego rannego księdza na drzwiach zdjętych z ogrodowego domku. Chory wyzdrowiał, a drzwi, na których go niesiono, są do dziś w profilowanej szkółce. Rankiem Adaś zaraz poszedł je obejrzeć. Pod okuciem okalającym dziurkę od klucza znalazł napis , który mówił iż dalsze wskazówki znajdują się w malowanej brodzie, w wielkim domu. Chłopak nauczył się tych słów na pamięć i rozpoczął wędrówkę w stronę dworu. W tym czasie na dwór dotarł list Adasia. Domownicy odczytali ukryte przesłanie. Z pomocą przyszedł im Staszek Burski i jego harcerze. Rozbili oni namioty w parku okalającym dom. Późną nocą pojawił się Adaś i Staszek. Udali się od razu na strych. Coś stamtąd zabrali i zniknęli, nic nie tłumacząc profesorowi. Prosili tylko, aby następnego dnia przy ich powitaniu profesor zrobił dużo hałasu. Rankiem, całe towarzystwo jadło śniadanie na tarasie. Wtedy zjawił się Adaś ze Staśkiem. Profesor zaczął głośno witać przybyłych. Chłopcy opowiadali donośnym głosem o odkryciu jakiego dokonali oraz o wyprawie po skarb, na którą udadzą się wszyscy wieczorem. Po zapadnięciu zmierzchu wszyscy udali się do parku, gdzie po długim kluczeniu i błądzeniu Adaś polecił profesorowi odmierzyć dziesięć ,a później jedenaście kroków od pagórka. Na miejscu na którym wypadło zaczęli kopać dół. Wkrótce ukazała się ogromna ,stara skrzynia z mocno zabitym wiekiem. Nagle z krzaków wyskoczył jeden z opryszków i grożąc wszystkim rewolwerem, zabrał wykopany skarb. Gąsowski chciał go gonić lecz Adaś nie pozwolił i dopiero w domu wyjaśnił że całe te szukanie skarbu było zaplanowane dla zmylenia opryszków. Chodziło o to, że bandyci, którzy obserwowali każdy krok Adasia, byli przekonani iż zabrali prawdziwy skarb, rezygnując z dalszych poszukiwań. Dopiero teraz Adam zrozumiał że chodzi o brodę na portrecie jednego z Gąsowskich, znajdujących się w saloniku. Na obrazie wyczytał następną wskazówkę: Znajdziesz w domu tego, co powróci wkrótce z Egiptu i nigdy nie jadł na uczcie z płaskiego talerza. Wtedy chłopiec stwierdził iż chodzi o bociana, który przecież powraca z ciepłych krajów, a że jest zwierzęciem nie je z naczyń tak jak ludzie. Doszedł także do wniosku, że skarb ukryty jest w prastarym pniu dębu na którym mieściło się właśnie bocianie gniazdo. W dziupli ogromnego dębu znalazł skórzany woreczek, w którym były diamenty i rubiny. Stwierdził, że: Fiołki są piękniejsze od wszystkich diamentów świata Miał tu na myśli oczy panny Wandy, która tak bardzo go zauroczyła.