Odpowiedzi

2009-12-02T15:27:27+01:00
Pewnego, zimowego wieczoru wygladalam przez okno i czekałam na sw. Mikołaja. Po chwili zauważyłam sanie, renifery i samego Mikolaja. gdy mnie zauwazyl schowal sie za drzewo. podeszłam do niego i powiedzialam:
-dzien doby mikolaju
-dziendobry-odpowiedzial
-nie boj sie
-myslalem ze mnie nie zauważysz
-czekalam na ciebie
-chcialas zobaczyc jak wygladam?
-tak ale chcialam tez sie ciebie o cos zapytac
-slucham
-moglabym tez zostac tak jak ty mikoajem?
-oczywiscie kazdy moze
-a co musze zrobic?
-ubierz ten stroj-mikolaj dal mi czerwone spodnie, plaszcz i czapke zebymie zmarzla i dodal;
-jedz ze mna mozesz mi pomoc rozwozic prezenty
-nprawde?-odrzeklam
I pojehalismy dalej
4 4 4