Hej ;*
Mam zadanię ..
Ułóż krótkie opowiadanie na dowolny temat, użyj w nim związków frazeologicznych ;
1.Robić komuś sceny.
2.Grać pierwsze skrzypce .
3.Zrzucić maskę.
4.Wejść w czyjąś rolę .
5.Odegrać komedią .

Pilne !
na juto !!! ; ]
proszę o odpowiedź ! ;*

3

Odpowiedzi

2009-12-02T18:39:44+01:00
Jolka robiła mi sceny w sklepie obuwniczym bo kupiłam sobie brzydkie buty.
NA każdej akademii muzycznej Mila gra pierwsze skrzypce grając na trabce.
Nasza klasa rzuciła maskę i pokazała wychowawczyni jacy naprawde jesteśmy.
Weszłam w role juliusza cezara i zdałam historie na 5.
Na polskim kasia odgrywała komedie, ponieważ nie mogła sobie przypomnieć co to jest epitet.
Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-02T18:42:18+01:00
Pewnego razu dwie przyjaciółki-Justyna i Paulina wybrały się na spacer...Pogoda była śliczna,więc postanowiły zostać w kawiarni trochę dłużej...Dziewczęta miło sobie gawędziły,gdy nagle do sali weszły Beata i Monika,a za nimi Bartek-chłopak który bardzo podobał się Paulinie,niestety Justyna zawsze grała pierwsze skrzypce,więc Paulina siedziała cicho jak mysz pod miotłą,była bardzo zła i trochę smutna,bardzo chciała poznać Bartka.Pomyślała sobie,że bardzo chciała by wejść w rolę Justyny i być tak odważna jak ona...Chwilę puźniej Monika zaproponowała,aby wszyscy razem wybralisię na zamarznięte jeziorko,by pojeździć trochę na łyżwach.Rozsądna Paulina szybko jednak zaprotestowała,twierdząc,że jezioro nie jestwystarczajaco zamarznięte,zaczęła robić Justynie sceny,gdyż w tej chwili pokłuciły się ze sobą,w końcu Paulina uległa-postanowiła,że chce wejść w rolę Justyny...Zabrali z domu łyżwy,po czym zaczęli balanse po zamarzniętych krach...Paulina zauważyła,że kry na lodzie lekko pękają,ostrzegła wszytkich,jednak nikt nic sobie z tego nie robił,postanowiła jednak zrzucić maskę,i być taką jaką naprawdę jest-rozsądną,szybko wróciła na brzeg i zaczęła wołać przyjaciół...Oni tylko się zaśmiali i krzyknęli-Jeśli jesteś takim tchórzem to wracaj!-Chwilę puźniej Justyna wykonała wielki piruet...Wszyscy bili jej brawo a ona była w siudmym niebie...Dostrzegła jednak ,że lud pęka,szybko obróciła się i wołając towarzyszy zaczęła biec,było jednak za puźno,lód załamał się pod ich ciężarem,wszyscy do połowy wpadli do zimnej wody,Paulina szybko wezwała pomoc telefonem komórkowym,wszytko skończyło się dobże,ale o mało brakowało i przyjaciele by utonęli,wszyscy podziękowali Paulinie-mówiąc,ze dobże jest mieć pod ręką kogoś tak mądrego i rozsądnego jak ona.
2009-12-02T18:44:25+01:00
Zaczęło się to wczoraj kiedy podczas przyjacielskiego meczu, w którym grałem pierwsze skrzypce, koledzy zaczęli robić mi sceny ponieważ odgrywałem komedię. Następnego dnia zrzuciłem maskę i już nie wchodziłem w rolę kolegów, po prostu stałem się sobą i znalazłem nowych kolegów, którzy nie wyśmiewali się ze mnie. Zaczęłem dużo trenować i teraz mogę być sobą.


Proszę o najlepsze ;))
1 5 1