Proszę pomóżcie!
Nie mam pomysłu:

Ułóż rozmowę, którą mogliby przeprowadzić ze sobą dwaj chłopcy spotkawszy się na... ( mogę wybrać miejsce).

Dialog ma być nie banalny a mianowicie:
- mają być np. długie odpowiedzi na pytania,
- jakieś wstawki np. -powiedział Marek i westchnął
- tytuł dialogu i trzymać się go.

Dialog ma być w slangu młodzieżowym.
Jak macie coś na myśli co inaczej jest to opisane to proszę też napisać.

2

Odpowiedzi

2009-12-02T19:08:29+01:00
Randka
Pewnego wieczoru dwoje chlopakow Patryk i Pawel, ktorzy zupelnie sie nie znali przypadkowo spotkali sie w barze poniewaz byli umowieni ze swoimi laskami.
-Eh gdzie ona jest miala byc tu 2 godz temu-wzdycha zalamany Patryk siedzac przy barze popijajac piwem.
-Heh a to zbieg okolicznosci-smieje sie Pawel-bylem umowiowiony tu z dziewczyna ale od jakiejs 1.5godziny nie przychodzi.
-Baby...mam na imie Patryk a ty?
-Pawel...juz drugi raz mnie tak wystawila. Barman poprosze 1 piwo a ty chcesz ja stawiam.
-Ok.Jak ma na imie?
-Kto?
-No ta twoja laska-smieje sie Patryk
-Aaa ona Kasia-odpowiada zazenowany Pawel-a twoja?
-Daria...tyle ze ona mi takich numerow kurde wafla nigdy nie odwalala.-mowi ze zloscia Patryk
-Moze cos im wypadlo..hmm jestem ciekawy co-zdenerwowal sie Pawel
Nagle do baru weszly dwie dziewczyny.
-O to ona - mowi uradowany Patryk
-A to ona -smieje sie Pawel
-Co ty tak dlugo robilas?-odezwali sie pAWEL I pATRYK
-O juz sie poznaliscie?-mowia Daria i Kasia.
-Co za zbieg okolicznosci- smieje sie Pawel z Patrykiem
-No to Jak idziecie potanczyc?-odezwali sie chlopacy
-Oczywiscie-usmiechnely sie dziewczyny

HMMM mozesz to zmienic bo troche denne ale pomysl nawet nawet

2009-12-02T19:11:52+01:00
,,Sobotnia impreza"

Sobotni wieczór zapowiadał się dość ciekawie. W pobliskim klubie miała odbyć się impreza. Wybierało się na nią ponad pół szkoły do której uczęszczał Marek, więc i on chciał iść. Rodzice zgodzili się.
Marek wskoczył w nowe jeansy od cioci i białą bluzę.
-Lanss nade wszystko - krzyknął i wyszedł z domu.
Na imprezie...
Do Marka podbiegł jego ziomal Rafał i powiedział... - siema stary, kope lat żeśmy się nie widzieli.
- No elo, elo... Jakoś tak wyszło, szkoła, cały czas coś wkuwam, czasu nie mam i nawet na kręgle już nie chodzę.
- A jak ta Żaneta żyje.? Kręcisz z nią jeszcze coś ten tego.? - Rafał był bardzo ciekawy.
-Coś ty, stary.! To przeszłość. Okazało się że dupa ma faceta i lipa wielka wyszła. Chłoptaś chciał się ustawiać (bić) ze mną. Ale wrzucił na luz, gdy tylko dowiedział się kto stoi w moich szeregach.
-A kogo takiego ty tam masz, w tych twoich ,,szeregach"? - zapytał ironicznie Rafał.
-Nie wiesz.? Największa szycha szkoły Jasiek z IIIc chodzi z moją siską. Chłopie, mówię ci, całą szkołą trzęsie, a i ja się przy nim wzbijam na szczyty. Jest bossem. - wyjaśnił szybko Marek.
-łoOoł. To faktycznie, niezłego mena twoja siorka trafiła.
-A no.. jak to mawia mój kuziol Łukasz ,,po rodzinie nic nie ginie". Młoda musi po kimś mieć ten wewnętrzny urok. - rzekł skromnie dumny brat.
-Spoko, spoko... respekt (rispekt) ziomuś. - próbował ,,podlizać się Rafał.
... Nagle do chłopców podeszła Jolka z IIa i przerwała im rozmowę.
- Czeeść - Jolka miała zwyczaj ,,przeciągania" pewnych wyrazów. - Zatańczyymy? - zapytała, kręcąc przy tym ,,zalotnie" kosmykiem włosów.
-Laska.! Daj se luz. Nie tańczę. - odpowiedział, nieco chamsko Rafał.
-A ja chętnie zawiruję na parkiecie. - powiedział Marek.
Jolka zanuciła fragment piosenki - ,,Hej boy, chcesz mieć mnie całą zakręć mną... No dalej zakręć mną." - po czym złapała chłopca za rękę i pobiegła z nim na parkiet.