Odpowiedzi

2009-06-03T08:21:20+02:00
Refleksje na temat końca świata rodzą się w głowie niemal każdego człowieka.Świadomość , iż ani ludzkie życie nie jest wieczne ani nic co istnieje na tym świecie skłania nas do takich myśli. Egzystencja człowieka jest procesem trwającym w ściśle określonym czasie i ma swój koniec. Co zaś tyczy się świata i jego końca trudno jest postawić jakiekolwiek tezy i wszystkie spekulacjie, wnioski na ten temat zamykane się pod etykietą przepowiedni , hiromancji ale także Pisma Świętego , w którym poruszona jest kwestia Apokalipsy.
Odczucia związane z myślami o końcu świata są w moim przypadku bardzo różne. Przede wszystkim dlatego , że tak naprawdę nikt nie wie kiedy ma to nastąpić i w jakiej formie. Uważam , że koniec świata ujęty w Piśmie Świętym jest przedstawiony bardzo metaforycznie. Bo czy nie dzieję się on już teraz?Wystarczy przecież rozejrzeć się dookoła i przyjrzeć ludziom, ich zachowaniu i zasadami jakimi się kierują. Świat ulega destrukcji , to co nim rządzi i co rządzi sercami ludzkimi to żądza wszystkiego co materialne i zaspakajanie jej w każdy zazwyczaj w haniebny dla człowieka sposób. Alkoholizm , prostytucja, brutalność ,nienawiść , wojny , morderstwa, pedofilia- to wyznaczniki egzystencji człowieka w XXI wieku. I tak obserwując tą ludzką autodestrukcję trudno nie przyznać, Apokalipsa już się spełnia, ale jesteśmy zbyt pochłonięci soba i własnymi tylko potrzebami aby się tego przestraszyć. Czy sie boję końca świata? Nie, ponieważ jest to proces na który ja sam nie mogęwpłynąći go zmienić , choć bardzo by,m tego chciał.Pozostaje smutna refleksja , że jednak gatunek ludzki zdaje się być najbardziej bezwzględnym i okrutnym j spośród innych form życie jakie stworzył Pan Bóg. Być może zaufał nam za mocno? Chyba tak....