Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-02T20:18:44+01:00
Szanowni koledzy szanujcie lepiej chleb,bo nie wiecie czy kiedyś będziecie mileli za co go kupić.Jesli nie szanujesz chleba nie szanujesz i Boga.Szanuj to co masz,bo może ci się przydać.
2009-12-02T20:20:19+01:00
Ludzie musza szanowac chleb ,poniewaz jedi ludzie nie oszczedzaja ja jedzeniu a drudzy wrecz przeciwnie.To co ludzie wyrzucaja to moglo by sie przydac innym ludzia.Chleb jest bardzo wazny w zyciu i w ewangelii.Pieczywo powinno sie zawsze jesc do konca lub dawac ubogim bo my mamy a ktos biedniejszy moze tego nie miec.
2009-12-02T21:12:27+01:00
Zabiele 02 września 2009r.
Drogi Kolego!
Na początku mego listu pragnę Ciebie pozdrowić i zapytać jak było na wakacjach.
Opowiem Tobie co działo się u mnie w czasie letnim.Rodzice wysłali mnie na obóz harcerski,który trwał miesiąc.Wstawaliśmy o piątej rano, a kładliśmy się o dwudziestej godzinie.W soboty o szóstej była pobudka,myliśmy się i o siódmej szliśmy na śniadanie.Później mieliśmy sprzątanie pokoji i zabawy na swieżym powietrzu.Natomiast w niedzielę mogliśmy pospać aż do godziny dziewiątej.Około dwunastej popołudniu ubieralismy się w stroje kąpielowe i szkliśmy na plażę.Tam ratownicy uczyli nas pomagać innym gdy się topią,pływać i wiele innych przydatnych mi rzeczy.Najbardziej podobało mi się jak uczyliśmy się podpływać kajakami do topiących się ludzi.Wieczorem kładliśmy się o dwudziestej pierwszej trzydzieści.Opowiem Wam pewną historię,która przydażyła się mojemu koledze w czasie jedzenia śniadania.W poniedziałki przychodzili do nas z wizytą różni ciekawi ludzie.Akurat wtedy przyjechał ksiądz z Litwy,który zostaje wysyłany na takie obozy w czasie wakacji.Gdy jedlismy śniadanie jednemu z moich kolegów przytrafiła się trochę nadpalona kromka chleba.Nie chciał jej zjeść i specjalnie strącił ją z widelca na ziemię.Załóważył to ksiądz,podszedł do niego podniusł kromkę chleba i połozył mu ja na talerzu.Wytłumaczył mu,że nie wolno tak robić, ponieważ chleb jest darem od Pana Boga.Usiadł na środku stołówki i zaczął opowiadać o pewnym chłopcu, który tak samo jak Krzysiek nie szanował chleba.Bohater opowieści miał dwadzieścia lat.Był strasznie leniwy i wybredny.Mieszkał z starą matką ciężko pracującą na utrzymanie dorosłego syna.Gdy przynosiła mu wczorajszy chleb bo nie miała pieniędzy na świeży strasznie krzyczał i wyrzucał pieczywo do śmieci.Matka odchodziła przestraszaona i bardzo smutna.Któregoś dnia wracała do domu ze złą nowioną, kierownik sklepu w,którym pracowała zlikwidował go i ona straciła pracę.Napotkała syna przed wejściem do domu stwierdziła,że powie mu to teraz przy ludziach bo w domu by ją pobił.Leniwy syn zdenerwował się i już chciał uderzyć stara matkę gdy zobaczył nadchodzącego siąsiada,cofną rękę i poszedł do kolegów.Matka wchodziła powoli po schodach do domu przyszedł jej pewien pomysł, że pojedzie na kilka dni do młodszej siostry i wtedy syn nauczy się posłuszeństwa do matki i do jedzenia.Spakowała się i w nocy gdy syn spał wyszła z domu.Rano obudził się i pomyślał, że poszła kupić świeże pieczywo,czekał godzinę.Z głodu nie wytrzymał i poszedł do sklepu sprawdzić gdzie matka.Gdy nie było jej w żadnym sklepie zrozumiał,że źle postępował w stosunku do matki.Udał się więc do ciotki tam zastał matkę, przeprosił ją i obiecał, że się zmieni ,i postara o pracę dla siebie.Od tamtej pory szanował chleb i matkę.Przekonał się jak to jest gdy szef nie wypłaca pieniędzy i jak smakuje wczorajszy chleb.Krzysiek też zrozumiał, że nie wolno gardzić chlebem.Trzeba zjeść taki jaki jest.
Więc i ja Ciebie proszę,żebyś zawsze szanował chleb i rodziców.
Pozdrawiam Natalia









Wiem,że się rozpisałam ale tak już mam.;))
Musisz tylko poprawić błędy ortograficzne jak są;p i podpis ;))
4 3 4