Odpowiedzi

2009-12-02T21:08:12+01:00
Pewnego razu przyszłam do szkoły w złym humorze. Coś czułam że ten dzień nie zaliczę do najlepszych. Lekcje zaczęły się normalnie , ale ! co to ? Ja do odpowiedzi ? nie uczyłam się . Pani zadała kilka pytań i mówi:
- Chyba się nie uczyłaś jeden!
O nie! Mama będzie zła , pewnie jakiś szlaban czy coś.Następna lekcja ''Matma''. Koleżanka zaczęła do mnie pisać liściki , że się na nią obraziłam czy coś. O jakiś plotakach wymyśliła żebym się nie przyjaźniła z moją najlepszą kumpelą , więc napisałam jej tak cytuję:
- Klaudia zajmij się czymś innym niż wymyślaniem plotek np. Nauką.
Jednak pani zauważyła jak to czytała i powiedziała:
-Klaudia połóż tę kartkę na biurku ! Już!
I miałam fatalny dzień :
- 20p. i dwie pały....Masakra szlaban już jest...



Naj? ;***
2009-12-02T21:51:57+01:00
Damska toaleta:
- Ej, Pyśka, co mamy teraz?
- Matmę.
- Było coś zadane?
- Nooo... Chyba ze 4 zadania! I to jakie długie!
- Zdążę spisać w 10 minut?
- Wątpię... Ale spróbuj, może 1 uda ci się spisać.
- Dawaj ten zeszyt szybko! (podaje zeszyt) - Jezus, co tego aż tyle? Przecież ja bym tego w dzień nie spisała!
- Jak będziesz tyle gadała to na pewno zdążysz.
- Dyktuj mi to!
- 2+x+4-5(2-1)...
Słychać dzwonek.
- Pięknie...
- Dobra Wiktoria, chodź, nie chcę się spóźnić.
- Chodź.

Lekcja matematyki:
- Proszę o ciszę! Sprawdzam obecność! Spokój! Nie no, z wami nie da się wytrzymać! Ja jestem jedna a was ile? Litości! Bardzo źle się czuję, mam migrenę, nie możecie chociaż raz być wyrozumiali i nie myśleć tylko o głupotach? Cisza! Wiktoria?
- Jestem.
- Ja nie pytam się czy jesteś. Chodź do odpowiedzi. O, i przy okazji pokaż mi swoją pracę domową.
- A mam jakieś nieprzygotowanie?
- A wiesz, że o tym, że takie rzeczy zgłasza się przed lekcją? Zresztą, i tak nie masz. Proszę, zapraszam. Słucham, co masz nam do powiedzenia w sprawie nierówności?
- Aaa... Yyy... No więc, proszę sprecyzować pytanie.
- Gdzie praca domowa?
- No bo widzi pani, bardzo źle się wczoraj czułam i goście przyjechali, czasu nie miałam...
- To jak się źle czułaś, to po co przychodziłaś do szkoły?
- Mama mi kazała.
- Nie wierzę w to, że twoja mama jest aż takim tyranem. Słucham, nierówności.
- Nie wiem.
- Dobrze siadaj. 1 za odpowiedź, 1 z pracy domowej.