Bohaterowie przeczytanych w dzieciństwie książek w Twojej wyobrażni. Przywołaj ich postaci, opowiedz jak wyglądają w Twojej wyobrażni... Na połtorej strony A4 w formie opowiadania i w formie 1 os rodzaju żenskiego ponieważ kolezanka mnie o nie prosila na jutro ;) Odwiecze se za to ;)

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-03T00:03:42+01:00
Przytulam główę do poduszki , zamykam oczy i widzę kraj lat dziecięcych .
Jak mawia poeta " on zawsze zostanie święty i czysty jak pierwsze kochanie " .
Zapadam w sen . Coraz głębszy . I oto staje przede mną Kopciszek . Jest wyjątkowo śliczny . Na nóżkach ma złote pantofelki . Piękna suknia podkreśla
subtelną urodę sieroty. Mówi ,że jest szczęśliwa , że z księciem związała ją miałość. Ta miłość nie uznaje złości , pogardy ,zemsty . Ale cóż to . Tuż za Kopciuszkiem stoi Śpiąca Królewna. Ma piękne czarne , falujące włosy . Jej oczy mają odcień błękitu nieba . Cera niczym najczystsza porcelana. Oczywiście nie jest sama . Towarzyszy jej siedmiu krasnoludków. Mówi ,że nigdy się z nimi nie rozstanie ,ponieważ pomagali jej i zaprowadzili ją do szczęścia .
Przewracam się na drugi bok . I oto zjawia się przede mną rybak . Tuż za nim złota rybka. Rybak w skromnej , by nie powiedzieć podartej sukmanie , zadumany , strapiony. Złota rybka jak zwykle pełna radości i optymizmu. Pociesza rybaka .Twierdzi ,że spełni jeszcze jedno jego życzenie pod warunkiem ,że będzie to jego osobiste życzenie i sprawi ,iż będzie szczęśliwy .
Ojej. A to kto ? We własnej osobie Koziołek Matołek . W krótkich spodenkach z tobołkiem na plecach , podparty kijkiem . Uśmiecha się naiwnie i zaprasza mnie bym szukała z nim Pacanowa . Ciągle szuka nowych przygód i zaprasza mnie do udziału w nich . Z pewnością przyjmę zaproszenie .
Jak zimno . Chyba zsunęła się ze mnie kołdra. Nie , to wieje wiatr od strony , z której nadchodzą małe dzieci . Ależ to Kay i Gerda . Wracają od Królowej Śniegu . Są szczęśliwi , uśmiechnięci , zaabsorbowani sobą . Zdali najpiękniejszy egzamin z przyjaźni . Teraz będą wspólnie dorastali , bawili się
i cieszyli swoją obecnością . Wyrażają swoją wdzięczność dla pana Andersena .
Za nimi przylatuje do mnie Słowik cesarza . Niepozorny ptaszek śpiewa tak pięknie ,że serce rośnie . Jaki słodki i błogi staje się mój sen .
Słowik opowiada o chwilach tragicznych , kiedy zastąpiono go mechanicznym ptakiem , o wielkim powrocie i zwycięstwie natury nad wszelkimi sztucznościami .
Nie , nie odalatuj ptaszku . A jednak , budzik dzwoni natarczywie i zmusza do
opuszczenia słodkiego snu . Czy opuszczę go jednak ? Z pewnością nie . Jakaś mała i bardzo ważna cząstka tego snu zostanie we mnie . Na dziś , na jutro , na lata . Wszak kto nie posiada w sobie odrobny dziecka , nigdy nie będzie dorosłym człowiekiem .