Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-06-03T17:53:44+02:00
WE wszystkich szczegółach życia, chrześcijanie mają stosować się do zasad ścisłej prawości. Nie są to zasady, które rządzą światem, ponieważ tam panem jest Szatan i rządzą jego zasady zwodzenia i ucisku. Jednak chrześcijanie służą innemu panu, a ich czyny muszą być dokonywane w Bogu. Muszą oni odłożyć na bok wszelkie pragnienie samolubnego zysku.

Dla niektórych odchylenie od doskonałej sprawiedliwości w interesach, może wyglądać na rzecz małą, lecz nasz Zbawiciel tak nie uważa. Jego słowa w tej kwestii są jasne i wyraźne: "Kto jest wierny w najmniejszej sprawie i w wielkiej jest wierny, a kto w najmniejszej jest niesprawiedliwy i w wielkiej jest niesprawiedliwy." Człowiek, którzy będzie oszukiwał w małej sprawie, będzie też oszukiwał w wielkiej sprawie, gdy przyjdzie na niego pokuszenie.

Naśladowcy Chrystusa zmuszeni są do tego, by w większym lub mniejszym stopniu, wiązać się ze światem w sprawach interesów. W Swej modlitwie za nich Zbawiciel mówi: "Nie proszę, abyś ich wziął ze świata, lecz abyś ich zachował od złego." Chrześcijanie mają kupować i sprzedawać ze świadomością tego, że spoczywa na nich oko Boże. Mają nigdy nie używać fałszywych wag lub oszukańczych odważników. Bóg mówi:

"Nie będziesz miał w swojej torbie dwojakich odważników, większego i mniejszego... Będziesz miał odważnik o pełnej wadze, rzetelny; będziesz miał efę o pełnej zawartości i rzetelną, abyś długo żył na ziemi, którą daje ci Pan, Bóg twój. Gdyż obrzydliwością dla Pana, Boga twego, jest każdy, kto tak czyni, każdy, kto popełnia bezprawie." "Nie czyń krzywdy najemnikowi, biedakowi i ubogiemu z twoich braci albo z obcych przybyszów, którzy są w twojej ziemi, w twoich bramach. W tym samym dniu, kiedy wykonał swoją pracę, dasz mu jego zapłatę, przed zachodem słońca, gdyż on jest biedny i z tego się utrzymuje, aby nie wołał do Pana przeciwko tobie, bo miałbyś grzech... Nie naruszaj prawa obcego przybysza ani sieroty; nie bierz w zastaw odzienia wdowy... Gdy będziesz żął zboże na swoim polu, a zapomnisz snop na polu, to nie wracaj, aby go zabrać. Niech pozostanie dla obcego przybysza, dla sieroty i dla wdowy, aby ci błogosławił Pan, Bóg twój, we wszystkim, co czynisz. Gdy będziesz otrząsał swoje drzewo oliwne, to nie przeglądaj za sobą gałązek. To, co pozostanie, będzie dla obcego przybysza, dla sieroty i dla wdowy. Gdy będziesz zbierał winogrona w swojej winnicy, to nie zbieraj ostatków winobrania. To, co pozostanie, będzie dla obcego przybysza, dla sieroty i dla wdowy."

W każdym czynie życia prawdziwy chrześcijanin jest dokładnie tym, kim chce, aby ci, którzy są wokół niego myśleli, że jest. Kieruje się prawdą i sprawiedliwością. Nie snuje intryg, dlatego nie ma nic do zatuszowania. Może być krytykowany, może być poddawany próbie; lecz poprzez to wszystko jego nieugięta prawość lśni jak czyste złoto. Jest on przyjacielem i dobroczyńcom dla wszystkich, którzy są z nim związani, a jego bliźni pokładają w nim zaufanie, ponieważ jest on godny zaufania. Jeśli zatrudnia robotników aby zebrali jego żniwo, to nie zatrzymuje dla siebie ich ciężko zarobionych pieniędzy. Jeśli posiada środki, dla których nie ma pilnego zastosowania, to uśmierza potrzeby swego mniej szczęśliwego brata. Nie dąży do powiększania swego dobytku przez wykorzystywanie niefortunnych warunków swego sąsiada. Przyjmuje jedynie uczciwą cenę za to, co sprzedaje. Jeśli w sprzedawanych artykułach znajdują się wady, otwarcie mówi o tym kupującemu, mimo że może się wydawać, iż postępując w ten sposób, działa wbrew swoim własnym korzyściom finansowym.

Człowiek może nie mieć miłej powierzchowności, lecz jeśli jest znany z prostolinijności, uczciwego postępowania, to jest on szanowany. Surowa prawość przykrywa wiele niemiłych cech charakteru. Człowiek, który niezachwianie stosuje się do prawdy, zdobywa zaufanie wszystkich. Ufają mu nie tylko chrześcijanie; ludzie świeccy są zmuszeni uznać wartość jego charakteru.

Szatan w pełni zdaje sobie sprawę z tego, jaką mocą dla dobra jest życie człowieka, który posiada niezachwianą prawość; wkłada on [Szatan] gorliwe wysiłki w to, by uniemożliwić ludziom życie takim życiem. Przychodzi do nich z ponętnymi pokusami, obiecując im bogactwo, stanowisko, świecką cześć, jeśli tylko zrezygnują z zasad sprawiedliwości. I odnosi on wielki sukces. Tysiące ulegają jego przekupstwu. Pragnienie bogactwa, sławy, stanowiska jest zbyt potężne, by się im oprzeć. Zapominając o Bogu, wycofują od Niego swe uczucie i oddają cześć mamonie.

Ze smutnej historii wielu tych, którzy zawiedli, uczymy się o niebezpieczeństwie powodzenia. To nie ci, którzy stracili swe mienie znajdują się w największym niebezpieczeństwie, lecz ci, którzy zdobyli majątek. Przeciwności losu mogą przygnębiać, lecz powodzenie często wbija w zarozumiałość. O modlitwę często proszą mężczyźni i kobiety znajdujący się w nieszczęściu, i jest to słuszne. Jednak ci, którym się powodzi potrzebują modlitw sług Bożych w większej mierze, ponieważ znajdują się w większym niebezpieczeństwie utraty zbawienia. W dolinie poniżenia ludzie kroczą pewnie, gdy oddają cześć Bogu i czynią Go swoją ufnością. Na wzniosłych szczytach, gdzie słyszy się pochwałę, potrzebują oni pomocy szczególnej mocy z góry.

Widząc straszne niebezpieczeństwo miłości do zysku, Paweł pisze: "A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia. Ale ty, człowiecze Boży, unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność... Bogaczom tego świata nakazuj, ażeby się nie wynosili i nie pokładali nadziei w niepewnym bogactwie, lecz w Bogu, który nam ku używaniu wszystkiego obficie udziela, ażeby dobrze czynili, bogacili się w dobre uczynki, byli hojni i chętnie dzielili się z innymi, gromadząc sobie skarb jako dobry fundament na przyszłość, aby dostąpić żywota wiecznego."

Do człowieka przychodzi pokusa, by postępował według złej drogi przez wzgląd na zdobywanie pieniędzy. Ulega on i angażuje się w to, czego Pan nie może zaaprobować. Codzienne duchowe życie tego człowieka słabnie. Codziennie odchodzi on dalej od prawdziwego szczęścia.

Smutna historia Judasza jest lekcją dla wszystkich. Judasz został ubłogosławiony wspaniałymi możliwościami. Przebywał z Chrystusem podczas całego okresu służby Zbawiciela. Dzień po dniu, przez trzy lata, słuchał Jego nauki i był świadkiem Jego cudownych dzieł. Gdyby chciał wyrzec się wszelkiego samolubstwa, Pan użyłby go dla rozwoju Swego królestwa. JednakJudasz miłował zysk. Był spekulantem. Myślał, że może zarządzać finansami zboru i w ten sposób zarobić. Jego chciwość stawała się coraz silniejsza, aż w końcu sprzedał swego Mistrza za trzydzieści srebrników.

Jakże wielu dzisiaj, podobnie jak Judasz, zdradza swego Pana! Jakże wielu poświęca zasadę ze względu na światowy zysk! W ten sposób ponownie krzyżują oni Chrystusa i wydają Go na otwartą hańbę.

W najmniejszych, tak samo jak w największych sprawach życia, pierwsze pytanie powinno brzmieć: "Jaka jest wola Boża?". "Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara, a uważne słuchanie lepsze niż tłuszcz barani." Chrystus wzywa Swe dzieci, by pozbyły się wszelkiego samolubstwa, wszelkiej chciwości, wszelkiej nieczystości. "Pójdźcie do mnie," mówi, "a Ja wam dam ukojenie." Poddajcie się Mojemu szkoleniu. Poddajcie swoją wolę Mojej woli, swoją drogę Mojej drodze. Niech wasze życie będzie jedno z Moim życiem. W ten sposób zdobędziecie skarb, który ostanie się ku żywotowi wiecznemu.

Prawdziwa religia nie jest eksperymentowaniem. Jest ona rzeczywistym naśladowaniem Chrystusa. Bóg prowadzi osobisty rachunek każdego człowieka, wypróbowując go przez praktyczne skutki jego pracy. Wkrótce da się słyszeć wezwanie: "Zdaj sprawę z twego szafarstwa."
1 5 1